Zoya - Phoebe

środa, 18 lipca 2012

Phoebe - błękitny obiekt moich westchnień! Odkąd zobaczyłam go na blogu Urbanki (KLIK), wytrwale polowałam na niego w Internecie. Nie uśmiechało mi się ściągać go zza wielkiej wody, dlatego cierpliwie czekałam, aż znajdzie się w ofercie rodzimych sprzedawców. I doczekałam się! Jakiś czas temu Phoebe pojawiła się na Allegro. Hop, kic, cap i lakier jest mój!
Phoebe to uroczy, intensywny błękit w wykończeniu matte velvet. Nie jest to pełen mat - raczej przyjemna dla oka satyna. W ofercie polskich producentów, lakiery półmatowe posiada marka Golden Rose. TUTAJ możecie zobaczyć efekt na paznokciach. 
Propozycja marki Zoya zachwyca, choć nie jest wolna od wad. Przede wszystkim, lakier niesamowicie szybko zasycha, co znacznie utrudnia równomierne rozprowadzenie go na płytce paznokcia. W efekcie, malując jedną stronę, druga jest już właściwie sucha i zmatowiona. Nie wiem, jaka w tym zasługa odżywki Eveline 8 w 1 Total Action, którą zaaplikowałam jako podkład - być może Phoebe okazałaby się nieco łaskawsza, gdybym położyła ją bez sąsiedztwa innego preparatu. Z drugiej strony, mam poważne obawy, że lakier mocno odbarwiłby moje paznokcie.
Druga sprawa to trwałość. Urban wspominała, że paznokcie pociągnięte Phoebe błyskawicznie tracą zadbany, estetyczny wygląd. Niestety, jest w tym sporo prawdy. Użycie utrwalającego top coatu rozwiązuje problem niskiej jakości lakieru kolorowego. Niestety, równocześnie psuje jego śliczne, półmatowe wykończenie. Bez preparatu nawierzchniowego, maksymalnie po dwóch dniach paznokcie nadają się do zmycia. Trochę to smutne, zwłaszcza, że lakier do najtańszych nie należy.
Phoebe to taki lakier, który najpiękniej wygląda bezpośrednio po nałożeniu, i który nie nadaje się do niczego więcej poza wdzięcznym pozowaniem do zdjęć. Wykonywanie codziennych czynności, nawet z największą ostrożnością, szybko psuje efekt. Można, rzecz jasna, poświęcić maty i welwety na rzecz dobrej trwałości i pociągnąć paznokcie Seche Vite. Tak zapewne zrobię następnym razem. Zastanawiam się również nad położeniem Phoebe na paznokcie u stóp. Może tam lakier okaże się łaskawszy i nie unicestwi się w ciągu kilku dni...?
Dla porządku dodam, że na paznokcie nałożyłam odżywkę Eveline 8 w 1 Total Action i dwie warstwy lakieru Zoya.  
Jak się Wam podoba? O wrażenia w kwestii trwałości nawet nie pytam... Cóż, Phoebe to lakier o trudnym charakterze, ale nie tracę nadziei, że uda mi się go poskromić. Optymalnym rozwiązaniem byłoby kupno dobrego top coatu o wykończeniu półmatowym, mam jednak wątpliwości, czy takowe są w ogóle produkowane. Morał z tego taki, że nie wszystko co śliczne musi być wygodne i funkcjonalne. A szkoda. 

- pojemność: 15 ml
- cena: 29 zł
- dostępność: polskie i zagraniczne portale aukcyjne

Podobne wpisy

47 komentarze

  1. kolor ładny ale nie przemawia do mnie wersja matowa

    OdpowiedzUsuń
  2. jedna rzecz na temat serii golden rose - velvet mat zawsze ma drobinki w sobie. jeśli nie ma drobinek jest to mat po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  3. sliczny jest!
    moze sprawe rozwiazaloby polozenie na niego utrwalajacego topcoata (seche vite), a na to nastepnie satynowego?
    kiedys kupilam na allegro jakis tani topcoat, mial byc matowy, ale jest to raczej satyna. mi sie ten efekt nie podoba (wole albo blysk, albo pelen mat - jaki daje mi catrice czy essence), wiec jakbys chciala, to moge Ci go wyslac ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. te maty i ich połówki tak mają, tzn. szybko zastygają i wg mnie 8w1 nic tu do rzeczy nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  5. tak jak mi się niebieskości nie podobają, tak ten jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny kolor, szkoda, że taki mało trwały :(

    OdpowiedzUsuń
  7. nie przepadam za turkusami na paznokciach, ale ten wygląda u Ciebie obłędnie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna primadonna ;) Może daj Zoykę, później Seche, a na końcu matujący top, zawsze to jakieś wyjście ^^"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko uważaj, bo np. mat Essence ze starą formułą namiętnie złuszczał mi Seche po paru godzinach :/

      Usuń
  9. Mm jeden lakier matujący nr 01 z Golden Rose velvet matte, błyskawicznie zasycha, zawsze go nierówno rozłożę i konieczna jest druga warstwa, poza tym mat wydobywa wszystkie nierówności paznokcia.. za ciekawie to nie wygląda. Może na jakiś mat się jeszcze zdecyduję-ten powyżej jest śliczny, ale skoro szkoda mi na lakier INGLOT to na ten tym bardziej :( Ale kolor naprawdę piękny.

    OdpowiedzUsuń
  10. naprawdę bardzo ładny matowy odcień. chyba się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kolor świetny, szkoda, że ma tyle wad. lubię gdy lakier szybko schnie, ale jeszcze nie spotkałam się z takim, który zasycha momentalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. KOlor jest niesamowity! Wielka ochota na niego mnie naszla:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy mat (lub prawie mat), który mi się podoba! <3 i wygląda na zdjęciach przecudownie <3 Kurcze, szkoda, że taki kapryśny ten lakier, no za tyle pieniędzy to powinien się trzymać tydzień w takim stanie a nie ;>

    OdpowiedzUsuń
  14. kolor boski ale maty śrrednio mnie przekonują.....

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny koloor ! <3
    obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładnie się prezentuje :]

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolor piękny, od razu poleciałam na alle. Nie ma go, ale po tym jak przeczytałam post do końca, nie chcę już go;(

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny kolor, a wykończenie po prostu fantastyczne, uwielbiam takie.

    OdpowiedzUsuń
  19. cudowny kolor :) wygląda rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  20. Niecierpku znowu cudeńko nam prezentujesz!
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolor przepiękny, zwłaszcza na lato ;) No ale cóż, skoro jakość nie jest zadowalająca, to chyba jednak go sobie odpuszczę...
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Rewelacyjny jest..na początku pomyślalam "hmm ładny" a teraz coraz bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  23. Faktycznie, rewelacyjnie wygląda, ale cena jest zbyt wysoka na jak tak niefunkcjonalny lakier.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hejka :))))))


    Przeniosłam się na nowy adres, jeśli chcesz, to dodaj :)
    Obserwowałaś mój dawny blog Vogue Beauty więc myślę, że powinnaś wiedzieć :)


    Pozdrawiam, www.ewulette.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. kolor cudowny ale...nie w tej cenie :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajny kolor, chociaż na pierwszy rzut oka nie byłam przekonana...

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolor jest przecudowny ;] Ale jakość za tą cenę nie powala :(

    OdpowiedzUsuń
  28. jest piekny, taki smerfny. ale moim zdaniem nie warto takich pieniazkow placic za lakier, ktory ma tyle wad :( daj znac co zrobil z nim top coat

    OdpowiedzUsuń
  29. super blogasek:) przejrzałam wszystkie posty od początku tak mnie wciągnął hihi:) będę zaglądać codziennie!:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo podoba mi sie to matowo-welwetowe wykonczenie! szkoda, ze jakosc jest 'niefajna'. szczegolnie za ta cene

    OdpowiedzUsuń
  31. Jest cudak.
    Naprawdę GR mają lakiery półmatowe? O jacie!

    OdpowiedzUsuń
  32. ja mam wlasnie z GR niebieski półmatowy i jest praktycznie identyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. zakochałam się w tym kolorku ♥_♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.