Lioele - Nail Color - odsłona pierwsza

niedziela, 29 lipca 2012

O tym, że marka Lioele to potentat na rynku kremów BB, a od niedawna również produktów kolorowych, wie niemal każda miłośniczka kosmetyków. Okazuje się jednak, że oferta firmy jest dużo szersza. Mniejsza przy tym o dział pielęgnacji skóry - Lioele posiada własną linię lakierów do paznokci! W ostatnim czasie miałam przyjemność przetestować dwa z nich. Dziś napiszę co nieco o pierwszym - uroczej, rozbielonej miętce

Muszę przy tym podkreślić, że jakkolwiek wydaje się to mało prawdopodobne, lakier w pełni zasługuje na wszystkie superlatywy, które serwuję w dalszej części notki. To bodaj pierwszy produkt do paznokci, który wywołał u mnie potężny, niekontrolowany przypływ entuzjazmu, a chwilę później - palącą potrzebę posiadania pozostałych kolorów. Ma to jedną, zasadniczą wadę - moje pokaźne, lakierowe zbiory, o których opowiadałam TUTAJ, gwałtownie straciły na swojej wartości. Z drugiej strony, o czym jestem święcie przekonana, znalazłam lakier idealny :) 
Lakier mieści się w małej, szklanej buteleczce o bliżej nieokreślonym, prawie-pękatym kształcie :)  Łudząco przypomina opakowanie lakieru marki OPI, z tą tylko różnicą, że w przypadku Lioele nakrętka posiada nieco bardziej wyprofilowany kształt. Wykonano ją z matowego plastiku, dzięki czemu podczas malowania pewnie leży w dłoni.  
Odcień, który posiadam to nr 38 - śliczna, rozbielona mięta. Lakier nie ma w sobie zbyt wielu niebieskich tonów - dominuje zieleń, którą w połączeniu z bielą tworzy wakacyjny, bardzo przyjemny duet. Lakier nie posiada drobinek, flejków, ani żadnych innych błyskotek. Jest za to bardzo, bardzo kremowy
Pędzelek należy do tych raczej szerszych, choć nie najszerszych. Przypomina nieco nowe, ulepszone pędzelki lakierów Essie, choć moim zdaniem maluje się nim dużo wygodniej. W kwestii samego lakieru - ma zdecydowanie bardziej płynną niż gęstą konsystencję, choć nie przekłada się to na gorsze krycie
Dobry, wygodny pędzelek i przyjemna formuła lakieru to klucz do bezproblemowego, szybkiego manicuru. Lakierem Lioele maluje się wyśmienicie. Po pierwsze, lakier nie zasycha specjalnie szybko, dzięki czemu z powodzeniem można poprawić ewentualne niedociągnięcia. Po drugie, pędzelek jest na tyle precyzyjny, że bez trudu pokrywa kolorem miejsca newralgiczne - zwłaszcza przy skórkach i po bokach paznokcia
W kwestii krycia - jest dobrze. Jedna warstwa pozostawia prześwity, za to dwie - cud malina! Pomimo mocno kremowej formuły, dwie warstwy zapewniają pełne krycie i intensywny, miętowy kolor
Na paznokcie nałożyłam moją niezawodną kombinację - odżywkę Eveline 8 w 1 Total Action, Bonder Orly, dwie warstwy miętki Lioele oraz top coat Seche Vite. 

Dla zainteresowanych - pełen skład lakieru:

SKŁADButyl Acetate, Ethyl Acetate, Nitrocellulose, Toluenesulfonamide-Formaldehyde Resin, Isopropyl Alcohol, Stearalkonium Hectorite, Silica Dimethyl Silylate, Dipropylene Glycol Dibenzoate, Benzophenone, Ethyl Alcohol, Citric Acid, Mica, Red Iron Oxide(77491), FD&C Yellow 5 Aluminium Lake(19140:1), D&C Red 6 Lake(15850)
Przejdźmy do kwestii najważniejszej, będącej zarazem bolączką znakomitej większości lakierów do paznokci - trwałości :) Nail Color oczarował mnie w tym względzie jak żaden inny lakier. Dlaczego? Ano dlatego, że bez najmniejszego uszczerbku wytrzymał na moich paznokciach 11 dni! Jak to możliwe - nie mam pojęcia. Mam za to naoczne dowody jego niesamowitych właściwości :)
Zdjęcia, które widzicie, przedstawiają lakier po 11 dniach od momentu aplikacji. Moja ostatnia zdawkowa obecność w blogosferze wynikała z wyjazdu, podczas którego nie było mi dane pozbyć się z paznokci lakieru i położyć świeżą warstwę. W związku z tym, z miętką od Lioele spędziłam naprawdę sporo czasu, dzięki czemu mogłam przyjrzeć się jej z bliska.  
Poza fenomenalną trwałością, zaskoczył mnie zupełny brak otarć przy końcówkach paznokci. Znakomita większość lakierów ściera się już po kilku dniach. Tutaj nie ma mowy nawet o najmniejszych ubytkach. Po 11 dniach lakier wygląda dokładnie tak samo jak w dniu aplikacji. Widoczny stał się za to odrost pomiędzy pomalowaną powierzchnią paznokcia i skórkami :)
Lioele zrewolucjonizowało moje myślenie o trwałości i jakości lakierów do paznokci. Do tej pory nie spotkałam się z produktem choć w połowie tak odpornym i długowiecznym :) Jeśli doliczyć do tego wygodę malowania, cudne kolory i stosunkowo dobre przełożenie ceny do pojemności - jest idealnie. Jak sądzicie?  
W buteleczce znajduje się sporo, bo aż 15 ml lakieru. Jego cena to ok. 22 zł - dużo mniej niż śpiewają sobie producenci OPI, Essie czy Orly. Tymczasem, Lioele bije je wszystkie na głowę, czego naoczne dowody zaprezentowałam na zdjęciach. Czy zamierzam porzucić dotychczas ulubione marki? Nie, ale z pewnością zaopatrzę się w kilka dodatkowych buteleczek Lioele. Słowo daję - to prawdziwy lakierowy fenomen! :)

- pojemność: 15 ml
- cena: 22,45 zł
- dostępność: sklep internetowy (polski!) My Asia (KLIK)
Serdecznie dziękuję za udostępnienie mi kosmetyków do testów. Współpraca ze sklepem My Asia nie wpływa na moją bardzo subiektywną ocenę recenzowanych produktów a jedynie umożliwia mi jej powstanie :)

Podobne wpisy

71 komentarze

  1. Piękny kolor lakieru, i masz naprawdę piękne paznokcie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, choć sporo przeszły w ostatnim czasie - należy im się regeneracja :)

      Usuń
  2. ladnie to tak kusic? ;D wyglada przepieknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zaraz kusić. Dzielę się dobrą nowiną :)

      Usuń
  3. 11 dni ? jestem w szoku :D kolor śliczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkrótce notka z wersją niebiesko-jagodową :)

      Usuń
  4. Ależ mnie skusiłaś! Najbardziej zaskoczyła mnie trwałośc, na prawdę fenomenalna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to - lakier nie do zdarcia :]

      Usuń
  5. Trwałość nie do wiary, aż chyba kupię jeden i przetestuję na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, koniecznie daj znać jak Ci się nosi!

      Usuń
  6. Bardzo się cieszę, że zrobiłaś taką recenzję, o oprócz tego, że mnie przekonałaś do zakupu lakierów Lioele, to dowiedziałam się o nowym sklepie z azjatyckimi kosmetykami w Polsce :-)

    Black Cat (Kate)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę uprzejmie :) Sklep jest i to bardzo obiecujący.

      Usuń
  7. uroczy :> choć ja bym nie dała rady nosić 11 dni tego samego koloru :D, nawet 3 to dla mnie wyzwanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była ekstrema. Zazwyczaj maluję dwa razy w tygodniu :)

      Usuń
  8. Świetny kolor no i ta jego trwałość, no lodzio miodzio:):D w sam raz dla mnie bo nie lubię często zmieniać lakieru na paznokciach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, ale na wyjazdy lakier jak znalazł :)

      Usuń
  9. Śliczny kolorek =D I bardzo podoba mi się buteleczka, elegancka i wygląda na porządną :))
    Poza tym, trwałość 11 dni? Lakierowy tytan ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow faktycznie lakier idealny. O takiej trwałości można było tylko pomarzyć. I cena nie odstrasza, super :).

    OdpowiedzUsuń
  11. piękny kolor , mam podobny z Orly

    OdpowiedzUsuń
  12. 11 dni ;) Wow :D
    Mi wszystkie trzymią góra 2 dni ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Niecierpku powalilas mnie na kolana tymi 11 dniami. zastanawiam sie jak duza zasluga w tym Bondera i SV ale i tak to niesamowicie dlugo!

    no i ta cena... 20 zł to nie taka tragedia!!

    OdpowiedzUsuń
  14. kolor wspaniały a trwałość zadziwiająca:]

    OdpowiedzUsuń
  15. o rany,ale kuszący opis!:) piękny kolor lakieru:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, jaka trwałość! Mam ochotę wypróbować to cudo na moich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolorek świetny, a trwałość powala! Ja chyba jednak nie wytrzymałabym z jednym kolorem na paznokciach aż tyle czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. łaaaał 11 dni? Chyba bym nie wytrzymała tyle dni z jednym lakierem ;dd

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny kolor i idealnie pomalowane paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. chyba nie tylko mnie skusiłaś. kocham takie kolory, ten jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  21. 11 dni?? Jeszcze nie słyszałam o lakierze, który tyle by się trzymał. Marki nie znam, mimo że uważam się za miłośniczkę kosmetyków. Kolor piękny!

    OdpowiedzUsuń
  22. 11 dni??!! o matko z córką istne szaleństwo! a kolor tak przepiękny, że ja oczy oderwać nie mogę

    OdpowiedzUsuń
  23. Same superlatywy!
    Cena troszkę wysoka.
    Z lakierów preferuję tanioszki ;)
    Myślę jednak, że kupię z ciekawości jakiś odcień.
    Wybiorę klasyczny - czerwień lub nude :)

    Kolor jest piekny.
    I tak samo wygląda na Twoich paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolor bardzo letni. I te 11 dni... super:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolor jest wręcz olśniewający !! CUDO!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. wow, kusi bardziej niż Essie! no i ta trwałość-super!

    OdpowiedzUsuń
  27. trwałość super,a kolorek rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  28. No pięknie.. Czyli szykują się zakupy na e-bayu :C Masz śliczne paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
  29. O kurcze! Trwałość świetna, kolorki świetne, cena nie taka zła... Czego chcieć więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
  30. brak mi słów na to, jak pięknie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  31. niecierpku, ja normalnie chcę ostatnio wszystko, co recenzujesz, lakier również - zbankrutuję :D

    OdpowiedzUsuń
  32. 11 dni..no nieźle, ja szczerze mówiąc maluję tak co 3 max 4 dni, ale bardzo duży + dla marki. Nie miałam do tej pory tych lakierów...sprawdzę ofertę ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny kolor! I 11 dni... no, no :)

    OdpowiedzUsuń
  34. świetny jest!!! i te 11 dni, aaa czuję, że go chcę :))

    OdpowiedzUsuń
  35. Kolor piękny!!!
    11 dni??? Wooww

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam wielką chęć na te lakiery, ale pojawiły się Essie, no i zapomniałam o Lioele. Wielkie dzięki - natychmiast zamawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Poczułam się skuszona i kupiłam. Kilka.

    OdpowiedzUsuń
  38. śliczna miętka, godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajnie byłoby, gdybyś jeszcze przetestowała ich szminki.

    OdpowiedzUsuń
  41. Śliczny kolor, ale bardziej przykuwają moją uwagę same paznokcie - masz cudowne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. kolorek świetny i wytrzymałość bombowa!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. piękny kolor, zero smug i tyle wytrzymuje... My Asia jest extra - ja tez od nich dostałam same "smakołyki"

    OdpowiedzUsuń
  44. Piękny lakier, pozostałe kolory równie piękne...ale w składzie TSFR... I z tego powodu nie kupię, choć trwałośc kusi..

    OdpowiedzUsuń
  45. śliczny kolor i jest taki hmmmm... "równomierny" :P Ale naprawdę się zdziwiłam że aż 11 dni wytrzymał, to naprawdę imponujące :)

    OdpowiedzUsuń
  46. 11 dni? to chyba ewenement wśród lakierów? :) do tego kolor piękny! i butelczynka urocza!
    brawo!

    OdpowiedzUsuń
  47. to naprawdę lakier idealny, nie dość że kolor piękny to jeszcze nie do zdarcia :)

    OdpowiedzUsuń
  48. miłość od pierwszego wejrzenia! <3

    OdpowiedzUsuń
  49. No i lipa. Zamówiłam na ebay ten lakier w kolorze cielistym i jest FATALNY! Musiałam nałożyć 3 warstwy, a i to nie kryło całkowicie. Odpryski miałam już na drugi dzień. Zrobiłam drugą próbę i to samo. Wylądował w koszu :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dość zaskakujące. Ja posiadam w swojej kolekcji dwa lakiery Lioele i oba trzymają fason. Być może egzemplarz, który zamówiłaś nie by świeży? Nakładałaś lakier na bazę i utrwaliłaś topem? Nie wydaje mi się, żeby problem leżał w kolorze.

      Usuń
  50. cudny kolor- trudno uwierzyć, że taki delikatny odcień wy3muje aż 11 dni!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.