Baikal Herbals - Pianka do mycia twarzy

niedziela, 1 lipca 2012

Przychodzę do Was z zaległą recenzją pianki, która otwiera zarazem serię notek poświęconą kosmetykom pielęgnacyjnym Baikal Herbals (KLIK). Jeśli miałyście kiedyś do czynienia z produktami tej marki, zapewne podzielacie mój zachwyt nad ich jakością i działaniem. Jeśli jeszcze nie - nadstawcie uszu (oczu!) - posty będą mocno organiczne i pachnące :)
Co uwiodło mnie w kosmetykach Baikal Herbals? Och, to długa historia :)

- składy kosmetyków wzbogacone o naturalne oleje i ekstrakty z bajkalskich ziół
- certyfikowane, organiczne składniki aktywne
- jeśli konserwanty, to bezpieczne, stosowane w przemyśle spożywczym do konserwowania żywności
- brak SLS, SLES, PEG, parabenów
Przejdźmy do meritum :) Pianka do mycia twarzy przeznaczona jest do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery. Jak zaznacza producent, poza oczyszczaniem skóry, kosmetyk spełnia kilka innych funkcji:

- odświeża, zapewnia uczucie czystości i komfortu
- wygładza
- łagodzi stany zapalne i zaczerwienienia
- normalizuje 
- zapobiega odwodnieniu
- poprawia funkcje ochronne skóry
Pianka zamknięta jest w podłużnej butelce zamykanej od góry na wygodny atomizer z nakrętką. Opakowanie wykonano z mlecznego plastiku, dzięki czemu możliwa jest stała kontrola ubytku produktu. Pompka, która dozuje piankę działa sprawnie - nie zacina się, wyciska odpowiednią ilość produktu. Ogromnie przypadł mi do gustu ziołowo-kwiatowy design opakowania - przypomniał mi o zielniku, który prowadziłam jako mała dziewczynka :) 
Niezwykle mocną stroną produktu jest jego skład. Jak wspomniałam, kosmetyki Baikal Herbals nie zawierają SLS, SLES, PEG ani parabenów. Dodatkowo, skład Pianki do mycia twarzy wolny jest od barwników
Tyle w kwestii szkodliwych substancji - czas przejść do tych naturalnych :)

Skład pianki wzbogacono o pięć ekstraktów roślinnych o działaniu istotnie wspomagającym pielęgnację skóry:

Lukrecja Uralska:
- posiada silne właściwości łagodzenia podrażnień, swędzenia i stanów zapalnych skóry
- zmniejsza obrzęki pod oczami, łagodzi podrażnienia i objawy alergii skórnej i atopowego zapalenia skóry.
- działa przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo i antywirusowo
- wzmacnia naczynka krwionośne i zmniejsza zaczerwienie skóry
- wspomaga regenerację komórkowką oraz przyśpiesza gojenie drobnych uszkodzeń skóry i wyprysków.
- zmniejsza negatywne skutki działania promieni słonecznych
- dzięki obecności flawonoidów wykazuje silne działanie antyoksydacyjne
- zwiększa zdolność regeneracji komórek skóry, która naturalnie obniża się wraz z wiekiem
- hamuje aktywność tyrozynazy, enzymu, który przyczynia się do tworzenia brązowego barwnika skóry (nadmierna aktywność tyrozynazy powoduje tworzenie przebarwień skóry)

Wyciąg z szałwii*:
- ze względu na zawartość olejków eterycznych, garbników, kwasów wielofenolowych wykazuje działanie bakterio-i grzybobójcze, przeciwzapalne, ściągające, zmniejszające wydzielanie gruczołów potowych

Werbena
- działa przeciwzapalnie, normalizuje “oddychanie” skóry

Wierzbówka kiprzyca
- reguluje czynności skóry, w szczególności przeciwdziała przerostowi naskórka, dzięki czemu skóra zachowuje naturalną gładkość i prawidłową strukturę
- zawartość witaminy C czyni wierzbówkę doskonałym składnikiem środków opóźniających pojawianie się oznak starzenia skóry

Ekstrakt z żeń-szenia*: 
- wykazuje działanie rewitalizujące, regenerujące, poprawiające ukrwienie skóry, ułatwiające odnowę skóry

Ekstrakt z miodunki plamistej*: 
- wzbogaca skórę w witaminę C , wygładza i zmiękcza

* składniki organiczne

Specjalnie dla miłośników składów kosmetycznych:

SKŁADNIKIAqua with infusions of: Glycyrrhiza Uralensis Root Extract,  Organic Salvia Officinalis Leaf Extract, Verbеna Officinalis Extract, Chamaenerium Angustifolium Extract, Organic Panax Ginseng Extract, Organic Pulmonaria Officinalis Extract; Sodium Cocoyl Glutamate, Coco-Glucoside, Glycerin, Glyceryl Oleate, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid
W butelce, kosmetyk ma postać przezroczystego płynu. Po naciśnięciu pompki, powstaje puszysta, biała pianka o lekkiej konsystencji. Pianka ładnie trzyma kształt, ale nie jest specjalnie zbita ani zwarta. Bajecznie prosto nałożyć ją na skórę i wykonać delikatny, oczyszczający masaż.
Po lewej - bezpośrednio po wyciśnięciu; po prawej - po kilku chwilach od wyciśnięcia
Ogromnym atutem kosmetyku jest jego zapach. Przepiękny! Bardzo subtelny, polno-kwiatowy, świeży, niezwykle naturalny. W niczym nie przypomina chemicznych zapaszków drogeryjnych żeli do mycia twarzy. Co do zasady, jestem gorącą zwolenniczką bezzapachowych produktów do pielęgnacji twarzy, ale po testach kosmetyków Baikal Herbals nie miałabym nic przeciwko, żeby wszystkie produkty, których używam posiadały tak przyjemny, łagodny, relaksujący zapach. Chapeau bas!
Piankę stosuję dwa razy dziennie. Podczas porannej pielęgnacji, kosmetyk świetnie odświeża i przygotowuje skórę na aplikację kremu. Wieczorem, piankę nakładam na twarz potraktowaną uprzednio płynem micelarnym. Nie lubię uczucia lepkości, które pozostawiają niektóre micele, dlatego po wykonaniu demakijażu a przed stonizowaniem cery dodatkowo oczyszczam cerę pianką. 
Jednokrotne naciśnięcie pompki dozuje ilość pianki potrzebną do umycia całej twarzy. Po nałożeniu na skórę (stosowałam zarówno na suchą jak i na uprzednio zwilżoną wodą), pianka staje się miękka i satynowa. Oczyszczanie przebiega szybko i sprawnie, a zmywanie produktu nie przysparza najmniejszych trudności. 
Jestem bardzo zadowolona z rezultatów stosowania pianki. Przede wszystkim, kosmetyk porządnie oczyszcza skórę, ale równocześnie jej nie ściąga. To bodaj drugi, po kremie do mycia twarzy Alterra (KLIK), produkt, który nie wysusza mojej i tak suchej cery. Co więcej, piankę nakładam na całą twarz, włącznie z delikatną okolicą oczu. Mogę sobie na to pozwolić, ponieważ kosmetyk nie podrażnia, nie powoduje pieczenia, nie wysusza. Mistrzostwo świata!

Trudno mi stwierdzić, na ile działanie pianki wzmacnia funkcje ochronne mojej skóry, czy jak bardzo wygładza cerę. Podczas jej stosowania nie dokuczało mi żadnego rodzaju podrażnienie, nie zauważyłam również wyprysków czy reakcji alergicznych. 
Piankę zaliczam do kosmetyków wydajnych. Jak wspomniałam, dwie pompki wystarczają do porannego i wieczornego oczyszczenia twarzy. W butelce znajduje się 150 ml produktu - myślę, że wystarczy na dwa do trzech miesięcy regularnego stosowania. Data ważności kosmetyku to 24 miesiące od daty produkcji nadrukowanej na opakowaniu. 
Piankę do mycia twarzy polecam dokładnie KAŻDEMU. Ja jestem tym produktem oczarowana. Dawno nie stosowałam produktu do pielęgnacji, w którym odpowiadałoby mi właściwie wszystko. Podoba mi się skład, działanie, zapach, funkcjonalne opakowanie. Podoba mi się również cena, która, w stosunku do ilości i wydajności produktu wypada całkiem korzystnie. Jeśli macie ochotę na pielęgnacyjną odmianę, serdecznie polecam rozejrzeć się za kosmetykami Baikal Herbals. Zdecydowanie warto!

- pojemność: 150 ml
- cena: 24 zł
- dostępność: sklepy stacjonarne (KLIK), sklep internetowy dystrybutora (KLIK)
Serdecznie dziękuję za udostępnienie mi kosmetyków do testów. Współpraca z firmą Bioarp nie wpływa na moją bardzo subiektywną ocenę recenzowanych produktów a jedynie umożliwia mi jej powstanie :)

Podobne wpisy

56 komentarze

  1. Nie używałam jeszcze kosmetyków tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pure, czas nadrobić zaległości :)

      Usuń
  2. Bardzo mnie zainteresowałaś tym produktem. Zaraz lecę pooglądać więcej na stronie producenta i pewnie na coś się skusze.
    Ostatnio próbuje przerzucić się na naturalna pielęgnacje.
    Dzieki za recenzje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam jeszcze kosmetyków tej firmy. Obecnie używan piankę Lirene, która jest świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. skusiłaś mnie tą recenzją, bo ja już używam 4 opakowanie alterry i zaczęła mi się nudzić, a chciałabym coś o równie dobrym składzie i działaniu,myślałam nad kokosowym mleczkiem do mycia twarzy essential care, ale chyba najpierw przetestuję tą piankę Baikal, bo mleczko z essential ok. 70zł kosztuje:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się Alterra znudziła po pierwszej tubie, choć samemu produktowi nic nie mam do zarzucenia. Mleczka Essential Care nie testowałam, ciekawi mnie jego pojemność, bo koszt 70 zł to dość sporo jak na produkt do oczyszczania cery.

      Usuń
    2. sporo zwłaszcza,że pojemność standardowa - 150ml,można kupić mniejsze opakowanie 30ml,ale się nie opłaca bo kosztuje 29zł...także najpierw przetestuję Baikal;)

      Usuń
    3. upss napisałam z konta mojej mamy,nie wiedziałam,że jest zalogowana;)

      Usuń
  5. Bardzo fajna recenzja!
    Chetnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ty to masz teraz tyyyyyyle kosmetyków, że dodatkowy może się nie zmieścić :)

      Usuń
  7. Mam krem na noc nawilżający z tej serii :) Piękne składy mają i póki co jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem na noc mam również (w wersji do cery suchej) i jestem nim zachwycona :)

      Usuń
  8. Uwielbiam pianki, zapamiętam ją sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O, ciekawa! Ale na Bioarp droga, w Kalinie kosztuje 16,90zł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna cholera! A ja już kopiłam na Bioarp...
      Kto by pomyślał ze u producenta nie będzie najtaniej... SZOK!

      Usuń
    2. Nawet nie wiedziałam, że są takie rozbieżności co do kosztów. Szkoda, że Bioarp wywindował cenę.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Kosmetyki są importowane, więc ich dostępność, przynajmniej na razie, jest mocno ograniczona.

      Usuń
  11. brzmi ciekawie, właśnie szukam czegoś do mycia twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, choć ze stacjonarną dostępnością może być kiepsko.

      Usuń
  12. zachęciłaś mnie tak, że sobie go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i pięknie! Życzę miłego oczyszczania! :)

      Usuń
  13. Właśnie zaczęłam używać pianki do mycia twarzy MIZON - pore refine deep cleansing foam i tak zaczęła się moja zabawa z piankami do mycia twarzy.
    Twoja recenzja zachęciła mnie do spróbowania tej pianki...może będzie następna w kolejce jak skończy mi się Mizon który też polecam Tobie:)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej marki, ale chętnie poczytam na jej temat. Dzięki za informację!

      Usuń
  14. Lubię preparaty do mycia w formie pianek. Przyjemnie się je nakłada taki miły prezent od rana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie się z Tobą zgadzam :) A ponadto łatwo się je spłukuje!

      Usuń
  15. za taką cenę to się opłaca, a recenzje piszesz bardzo fajne, lubię je czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje się bardzo fajna i czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ogromnie przypadła do gustu, wobec czego gorąco polecam :]

      Usuń
  17. gdybym tylko umiała przekonać się do używania takich rzeczy :) nie cierpię cieknącej wody po łapach, po szyi.. mokrej grzywy.. brrrryy

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę, że rosyjskie kosmetyki zdobywają nasze serca i ciało. Ja też kupiłam kilka rzeczy z Bajkal. W poniedziałek będzie już paczuszka. Nie mogę się doczekać :) Pianki jednak nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  19. No no, podoba mi się! Muszę również jej spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie będę ukrywać, że post czytałam z ogromnym zaciekawieniem... pianka jak dla mnie idealna!!! zapiałam swoje na mojej liście MH

    dziękuje niecierpku!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapowiada się super kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dostałam w ramach współpracy tonik i serum do cery mieszanek i tłustej, muszę stwierdzić, że produkty tej marki są boskie i działają, nie raz po nie sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  23. ale mi narobiłaś ochoty...nie znam kosmetyków tej marki

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę wypróbować !

    Zapraszam do siebie na konkurs !

    http://www.rockglamfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Musi pięknie pachnięć, lubię takie ziołowo-kwiatowe kompozycje;) I opakowanie wygląda naprawdę kusząco:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubie pianki:) a tu jeszce sliczny zapach:) Kto wie kto wie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo mnie zainteresowalas! widze ze to kosmetyki w przystepnej cenie wiec czuje sie podwojnie zachecona :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajna ta pianka, Niecierpku. :) Cieszę się, że wrzuciłaś jej recenzję, bo byłam baaardzo ciekawa jak się spisuje. :)
    Mam w domu krem do twarzy Baikal Herbals, ale jeszcze nie używałam.


    Wrzucę ją do koszyka przy okazji następnego rosyjskiego zamówienia.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo wnikliwa recenzja.
    Dziękuję :)
    Kto wie, być może kiedyś się na nią skuszę :)
    Swoją drogą, baaaardzo podoba mi się opakowanie - jest piękne kolorystycznie!

    OdpowiedzUsuń
  30. Rowniez nie slyszalam o tej firmie ale slowo pianka juz do mnie przemawia. Uwielbiam kosmetyki w takiej konsystencji.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam nic z tej firmy, ale ta pianka wygląda ciekawie ;]

    OdpowiedzUsuń
  32. Uzywalam czegos bardzo podobnego z linii Bootsa, power of plants, botanics czy jakos tak.
    Taka sama forma itp. nawet dizajn maja podobny.
    Cenowo tez podobnie, ale wg mnie na polskie warunki mogloby byc pare zlotych tansze

    OdpowiedzUsuń
  33. brzmi ciekawie, Angel wspominała kiedyś o maści z roślin bajkalskich. dość interesująco zapowiada się ten produkt;)

    OdpowiedzUsuń
  34. po takiej recenzji chyba zainwestuje w tą piankę ;) cena wydaje się przystępna, więc można spróbować.
    zapraszam do siebie ;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.