Czerwcowe glossy :)

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Jak co miesiąc, przychodzę do Was ze świeżutką recenzją pudełka Glossy Box. O ile zawartość poprzednich boxów, z małymi wyjątkami, przypadła mi do gustu, o tyle czerwcowe produkty mocno mnie rozczarowały. Zresztą, co ja tu będę pisać, zobaczcie same:
W czerwcowym pudełku znalazło się sześć produktów, z czego zaledwie jeden pełnowymiarowy:
1. Tso Moriri - Mydło organiczne z naturalnymi ekstraktami - Mydło Kibica - tak, dobrze czytacie - mydło kibica! Sama nie wiem, jak to skomentować, zwłaszcza, że kibic ze mnie żaden. Domniemuję, że zamiarem Glossy było zadbanie o właściwy poziom higieny amatorów futbolu. Nie rozumiem tylko iście babskiego wzorku w serduszka, słodko-landrynkowego zapachu ani obecności w pudełku kosmetycznym przeznaczonym dla kobiet, które, jak wieść gminna niesie, w piłce kopanej gustują mało lub wcale. Niniejszym, mydełko odkładam na stertę mydeł nieskończenie długo czekających na swoją kolej. Zapomniałabym dodać - pisząc o jednym, pełnowymiarowym produkcie, miałam na myśli właśnie ten. Plaster mydła o wadze 100 g wart jest 16 zł, czyli tyle, co trzy piwa w strefie kibica...

EDIT: Dopiero po przeczytaniu glossy-notek na innych blogach zauważyłam, że serduszka na mydle nawiązują kolorystycznie do flagi Polski i Ukrainy. Padłam i nie mogę powstać...
2. BM Beauty - Mineral Blush Peachy Glow - rudy jak lisia kita mineralny róż do policzków. W moim subiektywnym rankingu bezapelacyjnie zwycięża w kategorii koszmarku miesiąca! Kolor - rdzawo-rudy - okropny! - z podejrzanym, perłowym wykończeniem. Zamiast nakładać go na twarz, mogę poocierać się o Barbakan - podejrzewam, że efekt w drugim przypadku będzie lepszy. Mały, plastikowy słoiczek z zepsutą nakrętką mieści 1 g różu. Pełnowymiarowe opakowanie (niech Was ręka boska broni!) kosztuje 40 zł, co lokuje go w czołówce najgorzej wydanych pieniędzy. 
3. Yves Rocher - Pogrubiający tusz do rzęs Sexy Pulp - czarny tusz do rzęs w opakowaniu tak małym, że nawet Calineczka miałaby problem z utrzymaniem go w dłoni. Żeby było ciekawiej, miniaturowa buteleczka kryje ogromną szczotczkę, której, z kolei, nie powstydziłby się gigant z powieści o przygodach Guliwera. Z uwagi na słabe zdolności akrobatyczne, obawiam się, że nie zdołam pomalować nim rzęs. W opakowaniu znajduje się 2,5 ml tuszu. Pełnowymiarowe opakowanie mieści go 9 ml i kosztuje 49 zł
4. Toni & Guy - Casual - Sea Salt Texturising Spray - sól morska w spray'u przeznaczona do układania włosów i podkreślania ich naturalnego charakteru. Jestem ogromnie ciekawa działania produktu, zwłaszcza, że swego czasu sporo czytałam na temat kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów na bazie soli. Cieszy mnie przyzwoita pojemność - 75 ml. Martwi - bardzo słaby skład (zwróćcie uwagę, jak wysoko znajdują się parabeny). Za pełnowymiarowe opakowanie mieszczące 200 ml produktu należy zapłacić ok. 40 zł.

5. Clarena - Luksusowy krem mikrokolagenowy z peptydami - krem przeznaczony do pielęgnacji skóry twarzy o działaniu ujędrniającym, modelującym owal, rozkurczającym zmarszczki, zwiększającym gęstość i elastyczność skóry. Słowem - kosmetyk przeznaczony dla posiadaczek cery dojrzałej. Zużyję go, bo nie przypuszczam, by w stanie względnej świeżości doczekał do mojej czterdziestki. Swoją drogą, otrzymując tego typu produkty zastanawiam się, jaki sens ma wypełnianie profilu piękna? Albo ja pomyliłam cyferki wpisując swój wiek, albo Glossy w nosie ma ideę dopasowania kosmetyku do adresatki pudełka. W tubce znajduje się 30 ml kremu. Pełnowymiarowe opakowanie mieszczące 50 ml kosztuje 82 zł.
6. Loewe - Air Sensual- jako gratis (zupełnie jakby Glossy chciało udobruchać wkurzone zawartością boxa klientki) w pudełku znalazłam próbkę wody toaletowej o nieznośnie słodkim, cukierkowym zapachu. Jak wyczytałam na karcie informacyjnej, jest to kontynuacja zapachu Aire, który od momentu powstania w 1985 roku aż do dzisiaj cieszy się nieustającym zainteresowaniem kobiet. Cóż, mnie nie interesuje nic a nic i, podobnie jak mydło kibica (SIC!), trafi do strefy zrzutu niechcianych kosmetyków. Mała fiolka z atomizerem mieści całe 2 ml zapachu. Pełnowymiarowa flaszka zawierająca 30 ml lub 75 ml  kosztuje, odpowiednio, 239 zł lub 339 zł (OMG!)
Żeby było mało, Glossy postanowiło uraczyć mnie - uwaga! - próbną kartą stałego klienta Yves Rocher. Pomijając fakt, że od lat posiadam prawdziwą kartę tej marki - jaki sens ma dodawanie do pudełek kart lojalnościowych, skoro stacjonarne salony Yves Rocher (a tylko tam można wymienić kartę) znajdują się jedynie w dużych miastach? Mam wrażenie, że polityka taka dyskryminuje mieszkanki mniejszych miejscowości, którym karta nijak nie posłuży, a które, z duża dozą prawdopodobieństwa, zasadnie rozjuszy. Co sądzicie?

---------------------------------------------

Jak widzicie, czerwcowe pudełko Glossy nie zachwyca. Co więcej, z pominięciem soli do włosów, zawodzi. Z całą pewnością nie skorzystam z rdzawego różu, perfum ani mydła. Produkty się nie zmarnują - powędrują do osób, które zrobią z nich użytek. Z drugiej strony, idea pudełek-niespodzianek sprowadza się do tego, abym to ja miała z nich radość, a nie znajomi przeze mnie obdarowani...

Jak się Wam podoba (albo nie podoba) czerwcowe Glossy Box? Czekam na Wasze opinie, nawet te najbardziej niecenzuralne :) Zdaję sobie sprawę, że w trakcie pisania notki dało o sobie znać moje malkontenctwo, ale uważam, że mizerna zawartość boxa po przynajmniej częściowo je uzasadnia.

Miłego (deszczowego) dnia, Dziewuszki!

Podobne wpisy

63 komentarze

  1. rudy jak lisia kita hahahha :D
    ciekawa jestem kremu z Clareny :)

    Buziaki, Magda
    PS.Zapraszam do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałąm, że to pawdziwa karta stałego klienta, łee. Chociaż ja bym wymieniła, po co ma leżeć ;) Nieciekawy ten box, czekam na Shiny zobaczymy co tam napakują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwą to dostaniesz jak się pofatygujesz do salonu. A jak już tam będziesz, to i tak na wstępie dostajesz standardową kartę, więc tym bardziej nie rozumiem idei tego papierka!

      Usuń
    2. W to raczej nic ciekawego napakować nie mogą skoro jest to całkowicie za darmo - no chyba, że sprzedadzą sobie dane osobowe osób polecających to będą mieć niezłą sumkę ;)

      Usuń
    3. Właśnie się nad tym zastanawiałam. Tego całego shiny pudełka nie da się zamówić - można je jedynie uzbierać w drodze natrętnej reklamy. Ciekawe, co włożą do środka...

      Usuń
    4. Zastanawiałąm się właśnie czy go zamówić, na początku jakoś nieciekawie to wyglądało, ale jestem spytna, pozakładałąm pare "lewych" maili zdobyłam te punkty i zamówiłam. Jeśli ta akcja jakaś podejrzana i chodziło tu tylko o wyłudzenie danych, to sporo dziewczyn się rozczaruje i pewnie pójdą jakieś pozwy do sądu, bo wątpię czy ktoś zostawiłby to błacho. No ale zobaczymy.

      Usuń
  3. No mi się również nie podoba, ale nie zamawiam tych pudełek, więc narzekać nie mogę ;)
    Nie mniej jednak mam wrażenie, że ekipa GB specjalnie robi pudełka rodem z sinusoidy - zajebiaszcze, potem lipne, potem zajebiaszcze by znowu podkręcić atmosferę, i znowu lipne.
    Wg tego schematu kolejne będzie atrakcyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokąłdnie tak, raz lepsze, raz gorsze i też to zauważyłam. dla mnie to może i lepiej, łatwiej mi powiedzieć goodbye GB. Narazi mi starczy :)

      Usuń
  4. Mi się zawartość nie podoba - względnie można być zadowolonym tylko z soli morskiej w sprayu, ale to jak dla mnie za mało by wydać 50 zł, a "ukraińskie" mydło też mnie powaliło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydłem można wszczynać burdy i demolować przystanki po przegranych meczach naszej reprezentacji - wydaje się wystarczająco twarde!

      Usuń
    2. No i jak masz jeszcze wersję z ukraińską flaga to nawet Cię podejrzewać nie będą ;)

      Usuń
    3. To bardzo mocny argument! :D

      Usuń
    4. No i widzisz - myślałaś, że mydło nieprzydatne, a tu się okazało, że ono ma w tym pudle największą moc i zastosowanie :P

      Usuń
  5. Ja nie zamawiam i całe szczęście bo byłabym zawiedziona..

    OdpowiedzUsuń
  6. "trzy piwa w strefie kibica..." i to te nisko% no i kac jaki :/ ja dziś, przed momentem podziękowałam glossy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piwa trzyprocentowe, co by rodakom adrenaliny nie podnosić - gra biało-czerwonych wystarcza w zupełności :]

      Zastanawiam się, czy nieodbuskrybować...

      Usuń
  7. Pudełko koszmarek, cieszę się że zdążyłam sie wycofać z czerwcowej subskrypcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tekst o Barbakanie powalił mnie na łopatki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieża Ratuszowa ma bardziej adekwatny kolor cegieł! :)

      Usuń
    2. Dziewczyny w ramach oszczędności potraktują to jak instruktaż :D

      Usuń
  9. cóż, ja z mydełka się cieszę bo lubię takie bajery ale za wielki luksus tego nie ujmuję, próbkę mogłabym dostać w każdej drogerii a krem clareny, no ok, ujdzie
    cieszy mnie tusz i sól

    OdpowiedzUsuń
  10. "mogę poocierać się o Barbakan" buahahahahaha, dobre :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. według mnie można by sobie kupić coś lepszego za te pieniążki :) ale może akurat produkty które dostałaś okażą się przyjemne w testowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Zamiast nakładać go na twarz, mogę poocierać się o Barbakan " haha padłam :D

    Pudełko faktycznie fatalne, tusz wielkością niewiele dłuższy od samej szczoteczki.. :o
    W takich chwilach dziękuję swojemu rozsądkowi, że nie pozwolił mi zasubskrybować Glossy :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Pudełko mnie w ogóle nie urzekło. Zawartość jak dla mnie mizerna. Cieszę się, że go nie zamówiłam bo mogłam te 50 zł przeznaczyć na coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Te ukraińskie mydełka mnie rozwaliły (negatywnie, żeby była jasność) ;/ mascara też prezentuje się nieciekawie, ale reszta kto wie. Mnie nawet, nawet to pudełko się podoba, chociaż poprzednie były zdecydowanieeeee lepsze jakościowo :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Taaa wielkimi krokami zbliżam się do zrezygnowania. Tym rudym różem strzelili sobie w stopę. Całą resztę jakoś bym przełknęła, ale to drugi raz, gdy dostałam kolorówkę w okropnym kolorze, a biorąc pod uwagę, że kolorówka była całe dwa razy, to mają 100% w nietrafianiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ojj gdybym dostała takiego boxa to nie bylabym zadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
  17. nieźle się uśmiałam z Twojej relacji - jest iście przeboska i rzeczywiście zgadzam się w 100% chociaż z mydła i spray do włosów jestem zadowolona - chyba krem Clarena nie jest taki zły, to ta masakryczna kolorówka okazała się porażką po całości. Mamy nauczkę, że kolorówka w GlossyBoxie nie ma racji bytu. Daję im szansę w przyszłym miesiącu, bo po tak licznych negatywnych opiniach powinni się podciągnąć i nam to zrekompensować.

    OdpowiedzUsuń
  18. POOCIERAĆ SIĘ O BARBAKAN. Jesteś mistrzynią!

    OdpowiedzUsuń
  19. mnie cieszy sól - bo nigdy takiego produktu nie miałam - więc z checią przetestuje - ale to troche mało jak za sume 49zł,
    fakt miło się czeka i rozpakowuje - ale to co pozostaje później - pozostawia dziś wiele do życzenia...

    OdpowiedzUsuń
  20. Box z miesiąca na miesiąc coraz słabszy... :(

    OdpowiedzUsuń
  21. i dlatego swoje 49zł wole wydać na coś co sprawi mi 100% przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  22. słabiutko rzeczywiście.. dobrze, że nie subskrybuję;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja zrezygnowałam z subskrypcji, ale jestem bardzo ciekawa tego spreju (chociaż skład rzeczywiście straszy i to za taka kasę?????) oraz kremu Clarena (tak, tak to już ten wiek kiedy używa się tego typu kremów).
    Ciekawa jestem tylko po co było wypełniał profil piękna???? Totalna bzdura.

    OdpowiedzUsuń
  24. zamiast tego mydła [ja dostałam z polską flagą] mogli dać jakąś miłą kulę do kąpieli tej firmy, a róż beznadziejny...Clarena ok, do tego przyzwoita pojemność

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie zamawiam tego, ale obserwuję na blogach co się w takich pudełeczkach znajduje i to naprawdę jest do dupki delikatnie mówiąc ;P

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak tak czytam notki o boxach to Glossy Box ma raczej dobre opinie. Tylko w tym miesiącu kiepsko to wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  27. tekst o Barbakanie - kultowy :)))
    ja dziś podziękowałam ekipie Glossy Box za współpracę!

    OdpowiedzUsuń
  28. kusiło mnie żeby w końcu zamówić.. dzięki Bogu tego nie zrobiłam -.-

    OdpowiedzUsuń
  29. no i teraz widać, że to trochę takie kupowanie kota w worku, kusił mnie ten gllosy, biłam się z myślami ale teraz to chyba spokojnie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A mnie się od razu skojarzyły te serduszka z flagą Ukrainy. To raczej proste skojarzenie: mydło kibica + niebiesko-żółty wzór :))

    Tak czy siak reszta mocno poniżej poziomu.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zawartość taka średnia :| Liczyłam na bardziej selektywne marki. Nie byłabym w pełni zadowolona. Szkoda, że obniżyli poprzeczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze, że ta sól morska nie kosztuje 40 zł!
      W Rossmannie jest teraz w promocji za 9,99 zł :)

      Usuń
  32. Ciesze sie ze nigdy nie subskrybowalam, a bronzer vel roz serio makabra:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Próbna karta stałego klienta Yves Rocher + Mydło Kibica - Liga Mistrzów :D

    Dobrze, że powiedziałaś, czym to mydełko nawiązuje do Ojro, bo za Chiny i cztery kilo wigilijnej kapusty babci Zosi nie domyśliłabym się, co to może być^

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie no bomba! :) To chyba najlepsza recenzja czerwcowego boxa jaką ostatnio czytałam. Podoba mi się Twoje szczere i humorystyczne podejście.
    Ja w tym miesiącu zrezygnowałam z tego pudełka i nie żałuję. Miałam małą wątpliwość czy czasami później nie będzie mi szkoda, ale jednak miałam rację. Z całego pudełka ani jedna rzecz mi nie pasuje. Teraz mogę z czystym sumieniem zainwestować te 49 zł w coś co bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  35. to jest właśnie powód dla którego nie podjęłam do tej pory subskrybcji boxa. uważam że wydając 50 złotych miesięcznie (przy dość niewygodnej formie opłaty) można by je lepiej spożytkować. oczywisty jest, że nie mam dostępu do wszystkich udostępnianych produktów, ale litości... można chociaż stwarzać pozory, że się przykładają. zdecydowanie bardziej podobają mi się inicjatywy typu blogbox. chociaż wymianie przeważnie podlegają ogólnodostępne kosmetyki, to jednak brany jest pod uwagę profil personalnych preferencji, nie mówiąc o tym, że często wysyłane są produkty, których normalnie byśmy nie zakupiły. podsumowując - co do boxów jestem jak najbardziej na tak, ale polska wersja glossy boxa mnie nie przekonuje
    pozdrawiam
    agata

    OdpowiedzUsuń
  36. A dla mnie i tak najlepiej z tego pudełka prezentuje się to małe opakowanie od różu,na gwałt takich potrzebuję:)hehe,szkoda,że uszkodzone...buuuu:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zainteresował mnie ten płyn do układania włosów. Za to róż do policzków ma ohydny kolor :/

    OdpowiedzUsuń
  38. o zgrozo przecież to istny żart w stosunku do poprzednich pudełek - a to paskudy nie pisząc dobitniej dwa pudełka szał ciał a tu teraz taki chłam ja robię wielkie ufff bo dzięki że mamy 3 edycje boxów stwierdziłam że na glossy się nie zdecyduję bo to już za dużo - a tak kusili poprzednikami żenada poprstu brak słów

    OdpowiedzUsuń
  39. Dopiero po drugim doczytaniu zorientowałam się, że to rude COŚ to róż. :o O ZGROZO, róż...
    Muszę przyznać, że Glossy Box nie postarał się za bardzo w tym miesiącu.
    Jak zobaczyłam to mydełko kibica to padłam i się turlam. Nie widzę tam flagi Polski.. :D
    Pozdrawiam! [miyoonasworld]

    OdpowiedzUsuń
  40. za kazdym razem po wizytach kurierow u Was ciesze sie , ze nie zamowilam;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Podsumowując- lipa. A to mydło kibica to jakaś parodia :D

    OdpowiedzUsuń
  42. mi się nie podoba i tylko się cieszę, że nie zdecydowałam się na subskrycję..

    OdpowiedzUsuń
  43. przykro mi to powiedziec ale jakis cienki ten glossybox, probki ktore zwykle dostaje sie za darmo i mydlo za 5 zl nie sa warte 50 zl. Mam dla Ciebie rade: wez te 50 zl i idz na dobre lody :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Zgadzam się z tym , że czerwcowe glossy nie jest zbyt rewelacyjne! Ale co do różu mineralnego się zgodzić nie mogę!Ma bardzo dobrą jakość daje świeży naturalny efekt po dobrym rozprowadzeniu !Owszem w opakowaniu kolor nie jest zbyt ujmujący ale na policzkach wygląda rewelacyjne!Takie jest moje zdanie!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie Ciebie jedną rozczarowało czerwcowe glossy... Na innych blogach czytałam podobne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  46. oj widzę ze bardzo cię rozczarowało :(
    mi się ten kolor różu wydaje całkiem ładny, ale chyba mało komu w nim by było dobrze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.