Pharmaceris - Sun Protect - Nawilżający krem ochronny do twarzy SPF 30

wtorek, 22 maja 2012

O tym, że ochrona przeciwsłoneczna to wiosenna i letnia konieczność, wie każde dziecko (i nie każdy mężczyzna). Niestety, filtry nie zawsze bywają tak przyjemne jak skuteczne. Produkty, na jakie dotychczas trafiałam, niemal zawsze okazywały się bublami i nie mam tu na myśli faktycznej ochrony przed słońcem ale cały szereg pomniejszych wad, które skutecznie zniechęcały mnie do ich stosowania. Na całe szczęście los okazał mi się przychylny i zesłał mi ostatnio filtr niemal idealny. 
Mój numer jeden to Nawilżający krem ochronny do twarzy SPF 30 z linii Sun Protect dobrze znanej, polskiej (!) marki Pharmaceris. Kosmetyk przywędrował do mnie w kartoniku w optymistycznym, intensywnie pomarańczowym kolorze. Bardzo podoba mi się rzetelny opis produktu (w języku polskim i angielskim) umieszczony na tylnej ściance pudełka. 
Sam krem mieści się w niewielkiej, klasycznej tubce, zamykanej zakrętką z klapką. Jako maniaczka ultra-higienicznych opakowań air-less, życzyłabym sobie, aby producent umieścił w nim również kremy przeciwsłoneczne. Z drugiej strony, zastosowane rozwiązanie jest funkcjonalne (zwłaszcza w podróży), a ponadto nadal całkiem higieniczne. 
Jak podaje producent, krem przeznaczony jest do ochrony skóry twarzy przed szkodliwym działaniem promieni UVA i UVB. Produkt dedykowany jest cerom wrażliwym, delikatnym i problemowym - wymagającym szczególnej ochrony. Co więcej, kosmetyk polecany jest również jako uzupełnienie pielęgnacji przy/po leczeniu dermatologicznym oraz po zabiegach medycyny estetycznej. Poza działaniem zapobiegającym wystąpieniu poparzeń, podrażnień i przebarwień wskutek ekspozycji słonecznej, krem dodatkowo ma za zadanie nawilżyć i wygładzić skórę twarzy. 
Warto wspomnieć pokrótce o istocie ochrony przeciwsłonecznej - filtrach. To, że filtr jest fotostabilny (a nie każdy jest) oznacza, że wskutek działania promieni słonecznych nie rozkłada się i nie traci w związku z tym swoich właściwości ochronnych. Marka Pharmaceris szczyci się zawartością w swoich produktach fotostabilnych filtrów UVA i UVB. Przeanalizowałam* skład produktu i oto, na jakie filtry natrafiłam:

Ethylhexyl Methoxycinnamate - filtr chemiczny UVB, popularny dodatek do produktów przeciwsłonecznych;
Octocrylene - filtr chemiczny UVB - wykazuje znakomitą fotostabilność, rozpuszcza się w olejach;
Butyl Methoxydibenzoylmethane - filtr chemiczny UVA o stosunkowo niskiej stabilności.

* należy mieć na uwadze, że moja edukacja chemiczna skończyła się na etapie ogólniaka, wobec czego w składzie kremu mogłam pominąć inne, istotne dla ochrony przeciwsłonecznej składniki. 

Jak informuje producent, stopień ochrony antyUV wynosi ponad 96%.
Poza wspomnianymi filtrami chemicznymi, kosmetyk zawiera kilka komponentów pielęgnacyjnych, w szczególności masło shea i alantoinę. Niestety, w składzie znajdują się również parabeny. Ich obecność bynajmniej mnie nie cieszy, nie jestem jednak radykalną przeciwniczką dodatku konserwantów i innych chemicznych utrwalaczy do kosmetyków (zwłaszcza w produktach przeciwsłonecznych, na których skutecznym działaniu bardzo mi zależy). Wierzę, że bez wyraźnej potrzeby marka Pharmaceris nie stosowałaby tego typu składników, dlatego też dodatek parabenów uznaję za konieczny warunek podtrzymania właściwości produktu.
Krem ma postać emulsji w przyjemnym, śnieżnobiałym kolorze. Producenci kremów przeciwsłonecznych przyzwyczaili mnie do ciężkiej, bardzo treściwej formuły swoich kosmetyków. W efekcie, ich rozsmarowanie na skórze twarzy graniczyło z cudem, a po aplikacji na cerze pozostawał charakterystyczny dla dodatku filtrów, biały, tępy nalot. Formuła Nawilżającego kremu ochronnego do twarzy SPF 30 ogromnie przypadła mi do gustu - kosmetyk jest niezwykle lekki i delikatny. Ponadto, co ogromnie doceniam, nie posiada zapachu
Dzięki formule kremu, aplikacja nie sprawia najmniejszych problemów. Krem rozprowadza się idealnie - gładko sunie po skórze, a do tego błyskawicznie się wchłania. Podczas stosowania można zapomnieć o białych smugach, tłustym filmie, warzeniu się kosmetyku czy niedocieraniu do trudno dostępnych miejsc (skrzydełka nosa, uszy).  Co więcej, krem posiada właściwości wodoodporne. Propozycja Pharmaceris bije na głowę wszystkie filtry przeciwsłoneczne, jakie miałam (nie)przyjemność kiedykolwiek stosować. Jego użytkowanie niczym nie odbiega od nakładania kremów przeznaczonych do codziennej pielęgnacji skóry twarzy. Rewelacja!
Poza właściwościami ochronnymi, krem bardzo przyzwoicie nawilża skórę. Potwierdzają to wyniki badań laboratoryjnych, wskazujące, że poziom nawilżenia utrzymuje się na wysokim poziomie nawet po czterech godzinach od aplikacji. Latem moja sucha skóra nie potrzebuje intensywnie nawilżających mazideł pielęgnacyjnych z mocznikiem, w związku z czym produkt z linii Sun Protect z powodzeniem może mi zastąpić nawilżający krem na dzień. Do tego, produkt świetnie sprawdza się pod makijaż - nie warzy się ani nie spływa w kontakcie z kosmetykami kolorowymi.
Należy pamiętać, że nawet najbardziej fotostabilne filtry wymagają ponownej aplikacji (uwaga ta, w szczególności, dotyczy dodatku filtru UVA, który cechuje niższa stabilność niż ma to miejsce w przypadku filtrów z grupy UVB). Z tego względu, krem należy nałożyć nie tylko przed pierwszą ekspozycją na promieniowanie słoneczne, ale również regularnie, co kilka kolejnych godzin (zwłaszcza po kąpieli).
W tubce znajduje się 50 ml kremu. Zważywszy na konieczność powtarzania aplikacji, nie jest to szczególnie duża pojemność. Na szczęście, dzięki lekkiej formule kosmetyk jest bardzo wydajny i z powodzeniem wystarczy na kilka tygodni regularnego, codziennego stosowania. Produkt zachowuje ważność przez 18 miesięcy od momentu otwarcia.
Co sądzicie o Nawilżającym kremie ochronnym do twarzy SPF30 Pharmaceris? Póki co nie znalazłam lepszego kosmetyku przeciwsłonecznego. Podoba mi się jego delikatna formuła, rewelacyjna wchłanialność i wydajność. Filtry użyte do jego produkcji wydają mi się standardowe dla tego typu kosmetyków - można, co prawda, debatować nad ich doborem i zestawieniem, mnie jednak ostatecznie uspokaja informacja o wysokiej skuteczności ochrony anty-UV
Jeśli zależy Wam na faktycznej ochronie przed szkodliwymi promieniami UVA i UVB a od kosmetyku oczekujecie nie tylko dobrych właściwości ale i komfortu użytkowania - linia Sun Protect Pharmaceris powinna się znaleźć na Waszej liście letnich, pielęgnacyjnych niezbędników. Gorąco polecam!

- pojemność: 50 ml
- cena: ok. 30 - 35 zł
- dostępność: apteki prowadzące sprzedaż kosmetyków Pharmaceris, sklepy internetowe, sklep producenta (KLIK)
Serdecznie dziękuję za udostępnienie mi kosmetyków do testów. Współpraca z marką Pharmaceris nie wpływa na moją bardzo subiektywną ocenę recenzowanych produktów a jedynie umożliwia mi jej powstanie :)

Podobne wpisy

56 komentarze

  1. własnie mi się skończył:(, kupiłam go jeszcze zimą, z polecenia innej blogerki i się nie zawiodłam:)
    jest naprawdę świetny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymykając oko na zawartość parabenów w składzie - znakomity produkt!!!

      Usuń
  2. a jeśli mogę zapytać - jak sprawdza się pod makijaż?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz - zapomniałam dopisać! Krem sprawdza się świetnie - dzięki lekkiej konsystencji i błyskawicznej wchłanialności można z powodzeniem nosić go pod makijażem. W kontakcie z kolorówką nie warzy się ani nie spływa. Trudno mi powiedzieć jak ma się kwestia świecenia skóry, ponieważ moja sucha skóra nie błyszczy się niezależnie od tego, czego bym na nią nie nałożyła.

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź :) chyba się skuszę w takim razie :)

      Usuń
  3. Ja do tej pory nie trafiłam jeszcze na filtr idealny. W zeszłym roku stosowałam Dermikę SPF30. Była najlepsza z tych, które do tej pory wypróbowałam, ale w dalszym ciągu to jeszcze nie to, więc chyba na ten sezon kupię coś nowego...

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jak zwykle nie mam dostepu do Pharmaceris, ale widzialam cos innego, co wyglada obiecujaco... porownam sklad i zobacze, co z tego wyjdzie ;)

    nie znosze jak kremy z filtrem zostawiaja bialy film albo roluja sie. grrr. nie dziwie sie, ze dzieci nie lubia sie smarowac, toz to nieprzyjemne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi wstyd ale przyznam sie ze nie dbam o filtry.... :( mam swiadomosc jak bardzo jest to zle ale wciaz nie moge zrobic tego kroku. boje sie tłustej warstwy, zapychania, zwazonego makijazu. tyle sie naczytalam o tym jak trudno znalezc dobrze wygladajacy filtr. moja mieszana skora latem mocno błyszczy... mam wrazenie ze mimo wszystko ten produkt sprawil by ze zajasnieje swiatlem bardziej, jak myslisz? w koncu to filtr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli pomiędzy nałożeniem kremu z filtrem a wykonaniem makijażu odczekasz około pół godziny, nie ma ryzyka świecenia się (a przynajmniej nie jest ono wyższe niż w przypadku innych kosmetyków pielęgnacyjnych). Ten krem jest lekki, lżejszy niż duża część zwykłych kremów nawilżających. A do tego ma konsystencję emulsji, dzięki czemu można nałożyć bardzo cienką warstwę.

      Usuń
    2. Też mam ten problem co Marie :/ Mam mocno błyszczącą cerę i praktycznie każdy krem z filtrem powoduje, że po godzinie świecę się jak nie powiem co :/ no i do tego ta ilość, którą trzeba nałożyć, żeby spełnił swoją rolę. Moja skóra dusi się pod kremami z filtrem. Dla mnie do tej pory najlepszy (ale niestety nie idealny) jest LRP Anthelios AC , ale on ma tylko SPF30.

      Usuń
    3. kurcze nie mam rano czasu odczekiwac pol godziny miedzy kremem a makijaze, a tak jak wspomniala Dominika, filtru trzeba sporo nałożyc. Musze sie w koncu na jakis zdecydowac ale na prawde mam probem... myslalam o hicie zza ocenu The Face Shop

      Usuń
  6. Ja mam taką malutką próbkę od dermatolog , i jest nawet fajny rzeczywiście taki lekki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten krem. Już mi się kończy.

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ten krem w wersji SPF50 i uważam, że jest rewelacyjny :) jeden z lepszych filtrów jakie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W SPF50 mam zamiar zaopatrzyć się przed wyjazdem wakacyjnym za granicę i w góry. Wyższy filtr również jest taki lekki?

      Usuń
    2. nie wiem czy tak samo lekki jak SPF30, ale to najlżejszy tak duży filtr jaki kiedykolwiek stosowałam ;)

      Usuń
  9. Ja mam pecha jeśli chodzi o filtry i muszę sięgać najpierw po próbki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ech, a miałam ten krem w rękach i długo, dłuuugo dumałam, czy go wziąć. Był w zestawie razem z balsamem do ciała, w niezłej cenie. W końcu nie wzięłam i żałuję, tym bardziej po Twojej recenzji.
    Poszukuję czegoś, co by mniej bieliło. Mam w domu Eubionę (ma mineralny filtr), ale jest bardzo gęsta, potwornie tłusta i bieli jak szalona, a w dodatku twarz niemiłosiernie świeci się po niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Westko, szkoda, że ostatecznie nie zdecydowałaś się na Pharmaceris. W przypadku tego kremu nie ma mowy o żadnym z niekorzystnych efektów, o których wspomniałaś.

      Usuń
    2. Zastanawiam się właśnie, czy po niego nie wrócić. ;)
      Niecierpku, a Ty masz większe doświadczanie z filtrami? Polecisz mi jakiś krem do twarzy, który ma bardzo wysoki filtr (najchętniej fotostabilny) i pigment?

      Usuń
    3. Miałam do czynienia z paroma markami, ale zawsze sięgałam po czysty filtr, bez dodatków barwiących. Z tego co wiem, bardzo dużym powodzeniem cieszy się Anthelios SPF50 w postaci lekkiego fluidu barwiącego do twarzy. Niestety, mam tak jasną cerę, że żaden produkt tego typu nie będzie na niej dobrze wyglądał. Być może Tobie by posłużył.

      Zerknij tutaj:

      http://www.laroche-posay.pl/produkty-do-zabieg%C3%B3w-piel%C4%99gnacyjnych/Anthelios/ANTHELIOS-SPF-50-Lekki-fluid-barwi%C4%85cy-p4165.aspx

      Usuń
    4. O, dziękuję.:* Sprawdzę na pewno, może akurat będzie pasował. :)

      Usuń
    5. Odsyłam Cię również do wątku poświęconego kremom koloryzującym z wysokim filtrem na Wizażu, może znajdziesz tam coś dla siebie:

      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=207499

      Uściski! :*

      Usuń
  11. Bardzo mnie do niego skusiłaś! Jak skończę obecne filtry, na pewno się w niego zaopatrzę! Ciężko jest znaleźć dobry filtr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, gorąco polecam Ci ten krem. A fakt faktem, znalezienie porządnego produktu przeciwsłonecznego nie jest łatwe. Pomyśleć tylko ile kasy zostawiłam w drogeriach zanim trafiłam na krem, który mi odpowiada...

      Usuń
  12. jestem przeciwniczką filtrów na co-dzień i pod makijaż , na plaże jak najbardziej jestem za

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A możesz napisać na ten temat coś więcej? Dlaczego uważasz, że codzienne stosowanie filtrów to zły pomysł?

      Usuń
  13. A ja go mam:) kupiłam ostatnio na promocji w SP i wprawdzie jeszcze go nie otworzyłam, ponieważ męczę aktualnie filtr z LRP ale już nie mogę się doczekać aż go spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno się w niego zaopatrzę, gdy obadam temat filtrów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. to naprawdę dobra firma mam ich dwa kremy a do tego już się przymierzam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też go kupiłam z polecenia farmaceuty. Dodatkowo skusił mnie napis, że jest to nawilżający krem ochronny, więc miałam nadzieję, że nie będzie tłusty. I faktycznie nie jest! I nie bieli! I nie wyglądam jak biedne sine stworzenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to - nie dość, że spełnia swoje funkcje jako filtr, dodatkowo ładnie nawilża skórę :)

      Usuń
  17. Mam taki krem z Avene, ale fajnie byłoby poznać naszą produkcję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupiłam go jakiś czas temu w wersji z filtrem 50. Świetny krem na dzień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaopatrzę się w 50 przed wyjazdem na wakacje :]

      Usuń
  19. nie używam żadnego filtru, ale ciąży na mnie myśl, że źle robię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedobrze, na szczęście w każdej chwili można to zmienić :)

      Usuń
  20. zaciekawił mnie, ale boję się zaryzykować, bo kiedyś krem pharmaceris z serii T mnie uczulił i teraz mam uraz do tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam skorzystać z próbek w aptece.

      Usuń
  21. przyjemna również cena tego filtru:) być może zainwestuje

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja się nie znam i szczerze mówiąc nigdy uwagi zbytniej na to nie zwracałam.. teraz ciut bardziej na to patrzę, ale nie znam się nadal ;) staram się używać kremów i podkładów z filtrami i tyle.. poza tym ilość słońca tutaj jest mało zagrażająca mojej skórze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti - słońce szkodzi nawet w cieniu (jakkolwiek to brzmi). Lekki filtr warto nosić :)

      Usuń
  23. och filtry... temat rzeka. A to za gesty, a to za rzadki, jeden za ciezki inny znow wysusza, jedne smierdza, inne znow pachna zyt intensywnie, nie wiadomo jak stosowac, na makijaz czy tez pod. Po jednych dostaje sie wysypu, inne sa lepkie i tak bez konca... Jeszcze nie znalazlam idealu, ale juz takowy sobie w glowie "wykreowalam": musi byc w spray-u tak jak mgielka do ciala, zeby nie trzeba bylo go ponownie aplikowac, zeby byl wodoodporny i przyjemnie pachnial... Gdzie moge taki kupic? Moj kolejny filtr to bedzie ten przeznaczony dla dzieci, te dla doroslych juz chyba wszystkie przerobilam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, filtry to grząski temat. Niewątpliwie ciężko jest stworzyć kosmetyk, który będzie łączył wszystkie konieczne właściwości przeciwsłoneczne i dodatkowo nie będzie ciężki/tłusty/bielący, etc. Moim zdaniem udało się to marce Pharmaceris, dlatego gorąco polecam Ci przetestować chociaż próbkę tego kremu.

      Usuń
  24. Ten krem to prawdziwa skarbnica filtrów: jest jeszcze Titanum dioxide tez spelnia role filtra, ciekawe ze jest na liscie kancerogennych substancji:(
    Buthyl Methoxydibenzoylmethane tez jest substancja filtrujaca promienie UVA:)
    Super to napisałas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, więc jednak niezbyt skutecznie rozszyfrowałam skład. Dzięki za pomoc :*

      Usuń
  25. zanim przejdę do filtru muszę powiedzieć, że masz najlepsze recenzje na blogach- fakt bardzo rozbudowany opis jednak dla kogoś, kto chce się dowiedzieć o produkcie wiele, to u Ciebie można zaspokoić swoją wiedzę aż nadto. Jak ktoś nie czuje potrzeby czytanie szczegółowego opisu twoje ostatnie zdanie jest wystarczająco pomocne! Zdjęcia pierwsza klasa, styl i język pierwsza klasa i przejrzystość pierwsza klasa! No to się nazywa docenienie kogoś, no nie?
    A teraz co do filtru, osobiście używam la roche wersja barwiona, gdyż,bo, ponieważ Kasia (http://www.youtube.com/watch?v=9oYRRiObVAM&feature=plcp) z YT powiedziała, że ma najbardziej stabilny filtr. Osobiście musze jednak stwierdzić, że tak beznadziejnego produktu to juz dawno nie kładłam na skórę, za szybko wchłania się i od próby roztarcia go równomiernie na bank narobię sobie jakiś zmarszczek- ech hahahahhahahhaha.
    Pharmaceris planuję kupic tez w wersji barwionej, świetnie kryje pięknie wygląda na buźce i w ogóle same achy też mam na jego temat. Tylko czy ten filtr jest tak satbilny jak w la roche. Piszesz, że producent podał informację stopień ochrony antyUV wynosi ponad 96% i oby miał rację, bo ja mam bzika na pkt filtrów i w lato nie smarując się 50 z domu nie wychodzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Mary! Nawet nie wiesz, jak bardzo poprawiłaś mi humor (zważony, a jakże, przez Pocztę Polską). Niezmiernie miło przeczytać tak przyjemny i sympatyczny komentarz!


      W kwestii filtrów - o ile dobrze się orientuję, Pharmaceris nie ma w swojej ofercie barwionych kremów z filtrem - być może masz na myśli tonujący krem tej marki z filtrem SPF 20 - daj znać.

      Co do fotostabilności, wydaje mi się, że linia Sun Protect Pharmaceris radzi sobie całkiem nieźle - dla pewności możesz porównać składy i sprawdzić, czy pomiędzy kremem, który recenzowałam a kosmetykami La Roche Posay są istotne różnice. Sądzę, że nawet jeśli, są one raczej niewielkie.

      Usuń
    2. To się cieszę, że poprawiłam humor, z autopsji znam cudowne zagrywki poczty.
      A komentarz należał się od dawna! za całokształt !!

      masz rację chodziło mi o krem 20spf, będę go troszkę nakładać na tego dziada z la roche 50.

      Usuń
  26. Dziś kupiłam :) Mam nadzieję, że się sprawdzi!

    OdpowiedzUsuń
  27. Super recenzja. Pomogłaś mi dokonać wyboru. Przy najbliższej wizycie w aptece zakupię ten krem. Zapraszam do mojego bloga, który dopiero raczkuje http://cytruska87.blogspot.com/
    Pozdrawiam, Żaneta

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.