Orientana - Maska-krem z czereśni japońskiej pod oczy

środa, 9 maja 2012

Gdybym w mojej codziennej pielęgnacji twarzy miała wskazać najsłabszy punkt programu, z pewnością byłoby to nawilżanie okolic oczu. Od dłuższego czasu nie udaje mi się znaleźć odpowiedniego kosmetyku, o uzyskaniu zadowalających efektów nie wspominając. Ostatnio, moje kosmetyczne zbiory zasilił nowy, kierunkowy preparat pielęgnacyjny - Maska-krem z czereśni japońskiej (nie)znanej polskiej marki Orientana. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się nieco więcej na temat jego właściwości nawilżająco-wybielających, zapraszam do lektury :)
Zanim przejdę do właściwej recenzji kremu, warto napisać kilka słów na temat jego producenta. Marka Orientana posiada w swojej ofercie kosmetyki tworzone w oparciu o wiedzę tradycyjnej medycyny azjatyckiej, zgodnie z zasadą - mniej znaczy więcej. W składzie produktów próżno szukać szkodliwych substancji chemicznych, czy składników pochodzenia zwierzęcego. Wszystkie komponenty pochodzą z czystych ekologicznie rejonów Azji i zawierają wyłącznie naturalne ekstrakty roślinne. 

Za potwierdzenie eko-deklaracji marki Orientana niech posłuży skład Maski-kremu z czereśni japońskiej:

SKŁAD: Cherry Extract, HA, Aloe Extract, Fucose (zapobiega degradacji kwasu hialuronowego), Tremella Extract (esktrakt z trzęsiaka)

SŁOWNICZEK:
- HA - kwas hialuronowy
- Fucose - monosacharyd zapobiegający degradacji kwasu hialuronowego
- Tremella Extract - ekstrakt z trzęsaka - grzyba o właściwościach przeciwstarzeniowych
Kosmetyk znajduje się w zgrabnym, plastikowym słoiczku. Trendem jest, że producenci kosmetyków pod oczy decydują się na umieszczanie kosmetyków w próżniowych buteleczkach wyposażonych w pompkę lub co najmniej w tubkach. Sprzyja to nie tylko higienicznemu, ale i wygodnemu użytkowaniu kremów. Orientana pozostała przy tradycyjnej, słoiczkowej formie. Pozwala to na kontrolę stopnia zużycia produktu, ale z drugiej strony sprzyja przedostaniu się do wnętrza słoiczka bakterii, czy kurzu. Mogąc wybrać, za cenę widoczności produktu bez wahania zdecydowałabym się na funkcjonalne, higieniczne opakowanie. 
Produkt łączy w sobie właściwości maski i kremu pod oczy. Jak podaje producent, dzięki dużemu stężeniu substancji aktywnych, kosmetyk intensywnie nawilża i odmładza delikatną skórę wokół oczu. Co szczególnie ciekawe, antocyjaniny zawarte w składzie wykazują działanie zdecydowanie silniejsze niż najpopularniejsze, kosmetyczne antyoksydanty:

- działają osiemnastokrotnie mocniej niż witamina C (!)
- działają pięćdziesięciokrotnie mocniej niż witamina E (!!!)

Poza nawilżeniem i likwidacją oznak starzenia, krem wykazuje działanie silnie odżywcze oraz likwiduje cienie i przebarwienia w okolicach oczu.
Maska-krem z czereśni japońskiej w konsystencji przypomina lekko kremowy żel o przyjemnym, delikatnie różowym kolorze. Zapach produktu nasuwa skojarzenia wiśniowo-czereśniowe - delikatny aromat owoców przenika przyjemna, kremowa baza. Przyznam, że całość wygląda i pachnie niezwykle apetycznie.  
Zgodnie z zaleceniem producenta, wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu skóry, niewielką ilość kosmetyku należy nałożyć na okolicę pod oczami, do granicy zakończenia kości policzkowej oraz pod łukiem brwiowym, a następnie delikatnie delikatnie wmasować. Optymalny czas kontaktu maski ze skórą wynosi osiem godzin, czyli mniej więcej tyle ile trwa nocny odpoczynek. Produkt przeznaczony jest do codziennego stosowania.
Muszę przyznać, że z tak nietypową, żelowo-kremową konsystencją kosmetyku pielęgnacyjnego pod oczy spotykam się po raz pierwszy. Dzięki dość luźnej strukturze, maska-krem jest niewyobrażalnie wydajna! Produkt stosowałam przez prawie półtora miesiąca, dzień w dzień, a zużycia praktycznie nie widać. Sądzę, że opakowanie wystarczy mi na długie miesiące regularnego stosowania. Nie wykluczam również obdarowania częścią specyfiku mojej Mamy :)
Maskę stosowałam zgodnie z zaleceniem producenta, po wieczornym demakijażu. Muszę przyznać, że bardzo polubiłam moment aplikacji kosmetyku i związane z nim przyjemne uczucie chłodzenia (najpewniej wynikające z żelowej formuły produktu). W okresie upałów, słoiczek przechowywałam w lodówce, serwując skórze pod oczami prawdziwy seans krioterapii :) 

Pomimo swojej konsystencji, maska wchłania się dość szybko. Po kwadransie od momentu nałożenia można z powodzeniem położyć się do łóżka bez obaw o wtarcie kosmetyku w pościel. Po kilku tygodniach regularnego stosowania zauważyłam pierwsze rezultaty działania maski. Skóra pod oczami nabrała miękkości i gładkości, co nie udało się, jak dotąd, żadnemu kosmetykowi pielęgnacyjnemu. Po zaprzestaniu stosowania produktu, efekt nawilżenia utrzymywał się przez około tydzień, po czym skóra powoli zaczęła powracać do swojej naturalnie suchej kondycji. 
Nie posiadam szczególnie dużych cieni pod oczami, w związku z czym nie zauważyłam ich spektakularnej redukcji. Często borykam się natomiast z problemem opuchnięcia i w tej kwestii Maska-krem z czereśni japońskiej poradziła sobie przednio. Nie wiem, któremu ze składników zawdzięczać lekko drenujące, niwelujące opuchnięcie działanie, ale faktem jest, że odkąd regularnie stosuję czereśniową pielęgnację, skóra wokół oczu trzyma fason :) W kwestii właściwości odmładzających preparatu, niewiele mogę powiedzieć, uważam zresztą, że półtora miesiąca to zdecydowanie zbyt krótki czas by oczekiwać widocznego wyprasowania zmarszczek.
Maskę-krem z czereśni japońskiej polecam wszystkim osobom poszukującym kosmetyku o bezpiecznym, naturalnym składzie, dobrych właściwościach nawilżających i niwelujących poranną opuchliznę. Na rynku produktów pielęgnacyjnych pod oczy znajdziecie setki "cudownych upiększaczy" z tablicą Mendelejewa w składzie. Orientana proponuje kosmetyk prosty, ale zarazem skuteczny (a do tego bajecznie wydajny!). Wybór należy do Was.

- pojemność: 40 g
- cena: 50 zł
- dostępność: sklep internetowy producenta (KLIK
Serdecznie dziękuję za udostępnienie mi kosmetyków do testów. Współpraca z marką Orientana nie wpływa na moją bardzo subiektywną ocenę recenzowanych produktów a jedynie umożliwia mi jej powstanie :)

Podobne wpisy

37 komentarze

  1. będę o niej pamiętać, kiedyś sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny produkt. Szkoda, że jest w takim dużym opakowaniu. 40gram to będzie pewnie coś koło 35ml, dla mnie to nawet przy kremach do twarzy duża ilość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zważywszy na super-wydajną, żelową konsystencję, to pojemność niemal nie do zużycia. Chyba, że po rozbiórce na kilka mniejszych gramatur.

      Usuń
  3. ciekawy produkt, pierwsze slysze o marce Orientana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie nikt o niej nie słyszał, a szkoda, bo marka jest jak najbardziej godna polecenia.

      Usuń
  4. dla mnie bardzo ciekawy post, moja skóra wokół oczu też chyba tęskni za czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż z ciekawości wejdę na ich stronę i zobaczę co ciekawego jeszcze oferują. Filozofia firmy bardzo mi się podoba i jak widać po składzie tutaj mniej znaczy dużo więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak Ty masakrycznie kusisz!!! ;DDD kremy do twarzy też mają na tej stronie interesujące hm hm hm teraz będę się zastanawiać ZNOWU nad nowymi słoiczkami ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaje się, że Obsession recenzowała swego czasu którąś z masek do twarzy Orientany. Odsyłam do Jej bloga :)

      Usuń
  7. To duży błąd, że dziewczyny nakładają te wszystkie pudry, podkłady, róże i inne cuda, a zapominają o podstawowej pielęgnacji. Kremy pod oczy należy stosować regularnie od 20 r.ż. W tych okolicach skóra jest najcieńsza i najszybciej powstają zmarszczki. Produkt wydaje się być ciekawy. Nie słyszałam o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym obiema rękami!

      Usuń
  8. Bardzo dobrze się prezentuje ten kosmetyk, choć rzeczywiście mógłby być w opakowaniu z pompką, zwłaszcza że jest go tak dużo i ryzyko zepsucia w słoiczku jest większe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, słoiczek nie jest najlepszym opakowaniem dla tego typu kosmetyków.

      Usuń
  9. ale kotki skład!!
    Wlasnie mnie strasznie zaciekawilas tym produktem, myslisz ze jest na tyle dobry ze moglabym go kupic mamie na jej swieto 26maja? ;-) ? ma 54 lata, chcialam zeby miala cos porzadnie nawilzajacego i tez do skory dojrzalej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak najbardziej możesz sprezentować tę maskę Mamie!

      Usuń
  10. AAaa czeresniowy krem - chyba jednak marzenia sie spelniaja:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. :) Też masz przypuszczenie, że pomimo codziennego stosowania nigdy, przenigdy się nie skończy? :)

      Usuń
  12. Mam ją ale nie zauważyłam spektakularnych efektów po kilku użyciach. A, że jestem niecierpliwa to odstawiłam - lubię produkty, które po pierwszym zastosowaniu robią Wow!.
    Spróbuję teraz poużywać jej regularnie, może dostrzegę jakieś efekty:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przy naturalnych, wolnych od chemii kosmetykach liczy się regularność. W przypadku tej maski zdecydowanie warto się poświęcić i codziennie smarować :)

      Usuń
  13. Kusisz Niecierpku. Kocham ladnie wygladajaca i pachnace kosmetyki, szczegolnie takie owocowe, czekoladowe... niestety cena mnie troszke poraza...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, cena do najniższych nie należy, ale ilość i wydajność kosmetyku rekompensuje poniesione koszty :)

      Usuń
    2. 50 zł za dobry krem pod oczy (bajeczny skład!) to bardzo przyzwoita cena.

      Usuń
  14. musze go zapamietac .... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Opakowanie ma bardzo fajne :) Będę o nim pamiętała przy zakupie nowego kremu pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny kosmetyk, ale szkoda że po jego odstawieniu skór znów jest taka sama jak przed stosowaniem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, żaden kosmetyk pielęgnacyjny nie spowoduje trwałych zmian. Mam suchą skórę i bez regularnego stosowania kremów nawilżających ani rusz :)

      Usuń
  17. Uwielbiam kosmetyki pod oczy (chociaż ja szczególnie skupiam się na powiekach) i czuję się mocno zachęcona i zaintrygowana. O marce nigdy nie słyszałam. Fajnie, że to polska firma!

    OdpowiedzUsuń
  18. wydaje się super :) I jaka duża :)

    OdpowiedzUsuń
  19. i jak, działa?

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmmm mam pytanie-czy nadal zachwycasz się ta maską???

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.