W malinowym chruśniaku

sobota, 28 kwietnia 2012

Po intensywnych tygodniach pod znakiem glonów, miętki, pistacji i innych zieloności, zatęskniłam za prawdziwie letnią, soczystą malinką. A że mam takową w swoich zbiorach, postanowiłam pokazać Wam jej owocowy urok :) Mowa o lakierze Essie w odcieniu - a jakże - Raspberry! Pychota!
Jako że w kwestii nakładanych na paznokcie produktów jestem co najmniej tak konserwatywna jak najbardziej konserwatywna partia polityczna w tym kraju, daruję sobie kolejny opis. Zamiast tego uraczę Was dużą ilością soczystych zdjęć :)
I jak, i jak? Też nabrałyście ochoty na miseczkę świeżych malin? :)

- pojemność: 15 ml
- cena: w okolicach 30 zł
- dostępność: wybrane drogerie stacjonarne i internetowe, serwisy aukcyjne

Podobne wpisy

48 komentarze

  1. jest piekny!
    przyznam ze szukam idealnej malinki od pewnego czasu i nadal nie posiadam... :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście smakowicie wygląda, przepiękny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój lapek chyba przekłamuje nieco kolory, bo widzę w tym lakierze więcej klasycznej czerwieni niż maliny, ale i tak mi się podoba :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. KUSISZ! Na maliny i na lakier <3 Muszę sobie taki kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. za tymi owocami nie przepadam, ale sam lakier jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmmmm, malin mi się zachciało. Piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny uwielbiam róznorakie czerwienie

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny i do tego to Essie! Lepiej być nie może ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. czy ten lakier doprowadza do tego co się dzialo w malinowym chrusniaku?:D

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ładny kolor, aż ślinka cieknie:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny kolor, lubię takie. :)
    Ja muszę sobie kupić krwistą czerwień. :P
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O tak to jest cudna malina!:)z chęcią bym teraz właśnie maliny zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  13. aż się oblizałam!!! mniam mniam!:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie zwiodłaś na pokuszenie zarówno lakierowe, jak i malinowe. Piękny jest!

    Kurczę, zrobiłabym tort malinowy na rocznicę ślubu rodziców, ale gdzie ja 30 kwietnia świeże maliny dostanę?... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świeże nie ale mrożone tak :)

      Usuń
    2. No właśnie muszą być świeże, bo mrożone aromatu nie mają :)

      Usuń
  15. Jest piękny!
    A taki koktajl malinowy, ach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Malinki... czemu nie ma malinek...? Kolor jest przesmaczny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolorek bardzo ładny...nie przepadam za malinkami,ale za kolorem to bardzo:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnei za malo letni, ale odcien imponujacy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie wygląda bardziej czerwono niż malinowo, ale i tak fajny! Tylko cena mi się nie podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ładna ta malina, elegancki kolor i z klasą :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Takie kolory zawsze mi sie z nauczycielką polskiego kojarzą :P piękny jest!

    OdpowiedzUsuń
  22. pyszności - ja dziś zakupiłam soczyście różowy lakier który zagości na moich stopach bo też zachciało mi się zmiany bo ostatnio tak królowały głownie zgaszone ciemne kolory - wiosna pełną parą wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. nic innego mi nie zostaje jak powiedzieć, ze przepiękny. uwielbiam malinę w każdej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. śliczny kolor!

    Zapraszam do siebie na nowy wystrój bloga !

    http://rockglamfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja manikiurzystka uzywa Essie i od tamtego momentu zakochalam sie w tych lakierach.
    Lubie tez ich niska cene :) $5-6 dolarow to nie duzo. Tylko, ze w Europie drozsze.

    A Twoj kolor absolutnie piekny. Masz ladny ksztalt paznokci i takie zadbane! Super. A kolor wyglada na takich ladnych dloniach zjawiskowo :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo zadbane paznokcie i bardzo fajny kolor :-)Mnie jednak bardziej ciągnie do czerwieni wiśniowej niż malinowej :-)

    Pozdrawiam

    Black Cat (Kate)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.