Guerlain - KissKiss Gloss Extreme Shine

poniedziałek, 16 kwietnia 2012




Błyszczyk Guerlain KissKiss Gloss. Dostałam go w prezencie. OMG!


Moja pierwsza myśl:

- "Rety... przecież to błyszczyk... "
- "Rety... ma podejrzany, perłowy kolor..."


Moje wrażenia po pierwszej aplikacji:

- "Hmmm...."
- "Hmmmmmmmmm..."


Moje wrażenia po kliku tygodniach stosowania:


- "Mój ci on !!!"

Uznajmy to za recenzję w pigułce :) Jeśli macie ochotę poczytać więcej, zapraszam!


Błyszczyk przywędrował do mnie w czarnym, błyszczącym kartoniku typowym dla wszystkich produktów marki Guerlain. W środku znalazłam smukłe, plastikowe opakowanie zamknięte piękną, złoto-srebrną zakrętką ozdobioną dodatkowo logo firmy. Design produktu ogromnie mi się podoba. Ot, klasyka z nutką elegancji. Szkoda, że znakomitej większości projektantów opakowań kosmetycznych brakuje gracji i umiaru typowego dla Guerlain.


Kolor, który dostałam to Frosted Rose (nr 871) - połączenie chłodnego, mlecznego różu i perły. Błyszczyk zawiera mnóstwo niezwykle mocno zmielonych drobinek w odcieniach srebra, niebieskości, fioletu i różu. Zapewne dzięki ich obecności, na ustach daje o sobie znać wielobarwna, perłowa poświata. Na stronie producenta znalazłam informację, że w skład kolekcji KissKiss Gloss Extreme Shine wchodzi 12 odcieni. Uwierzcie mi, jest z czego wybierać :)


Jak powszechnie wiadomo, poza interesującą kolorystyką, produkty marki Guerlain posiadają nieziemski zapach. W przypadku KissKiss Gloss, jak podaje producent, jest to mieszanka delikatnej wanilii, fiołków i słonecznych nut czerwonych owoców. To prawda - w zapachu błyszczyka wyczuwalne są wszystkie trzy elementy. Kosmetyk pachnie cudnie - subtelnie, kobieco, niezwykle przyjemnie. To taki rodzaj zapachu, który błyskawicznie, a do tego niezawodnie poprawia humor :)


Aplikacja błyszczyka nie przysparza najmniejszych trudności. Dzięki zakrętce zakończonej - uwaga! - pędzelkiem, produkt nie tylko łatwo nałożyć ale i równomiernie rozprowadzić na ustach. Na tyle łatwo, że bez obaw o przykre niespodzianki, do osiągnięcia pożądanego efektu nie jest konieczne użycie lusterka (choć w przypadku zdecydowanych, ciemnych kolorów, dla pewności radziłabym zerknąć czy produkt znajduje się na swoim miejscu).


Błyszczyk jest dość gęsty, co uważam za jego ogromną zaletę. Nałożony na usta bardzo ładnie przylega do skóry, nie migruje, nie zjeżdża, nie ściera się. Nie skleja ust. Nosząc go, czuję przyjemną, treściwą warstewkę kosmetyku. Ogromnie podoba mi się to, że KissKiss Gloss nie gromadzi się w załamaniach, nie tworzy nieestetycznych smug a do tego ściera się bardzo równomiernie (nie wiem, czy w przypadku ciemnych kolorów kwestia ścierania wygląda podobnie).


Błyszczyk wypada pochwalić za jego trwałość - bez jedzenia i picia wytrzymuje na ustach baaaardzo długo. Nawet, gdy pierwsza, najbardziej błyszcząca warstwa już się zetrze, na skórze pozostaje mniej błyszczykowa a bardziej balsamowa powłoczka, która zapewnia ustom poczucie komfortu i ochrony. Kosmetyk zaskakująco dobrze nawilża - efekt mogę przyrównać do standardowych produktów pielęgnacyjnych. Wielkie brawa - pierwszy raz podczas noszenia błyszczyka moje usta nie są wysuszone na wiór. Rewelacyjna sprawa :]


Czas na efekt na ustach :) Uraczę Was zaledwie jednym zdjęciem - z uwagi na mocno błyszczące wykończenie i kiepskie światło, na zdecydowanej większości zdjęć mój aparat nie zdołał uchwycić ostrości.


Efekt wydaje mi się dość subtelny i całkiem elegancki. Pomimo kiepskiej jakości zdjęcia, po lewej stronie widoczne są wielobarwne, odbijające światło drobinki.


Biję się w piersi - początkowo podchodziłam do KissKiss Gloss podejrzliwie i niechętnie. Po pierwsze, niespecjalnie przepadam za błyszczykami, a po drugie, niepokoił mnie jego perłowy kolor. Okazuje się jednak, że Guerlain nawet z potencjalnie odrzucającej, dyskotekowej perły potrafi zrobić maleńką, kosmetyczną perełkę :)


Jak się Wam podoba perła po tuningu? :) Mnie bardzo, coraz bardziej. Z przyjemnością zużyję błyszczyk do końca. Nie wykluczam również poszerzenia mojej mini-kolekcji błyszczyków o kolejny, nieco bardziej soczysty, malinowy odcień. Zdecydowanie warto!

- pojemność: 6 ml
- cena: wolę nie myśleć :) (okej, jednak rzuciłam okiem - 129 zł) 
- dostępność: sieć drogerii Douglas i Sephora, inne drogerie stacjonarne i internetowe prowadzące sprzedaż kosmetyków Guerlain


Podobne wpisy

46 komentarze

  1. Kolor śliczny, ale perłowe wykończenie to kompletnie nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje również nie, ale w tym przypadku jestem skłonna przymknąć oko na perłę, a dostrzec jej zalety :)

      Usuń
  2. o mamo!!! następna kusi, jaki on piękny:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam zaraz kusi - ot, miałam parę fotek to wrzuciłam :)

      Usuń
  3. blyszczyk swietny , zdjecia mega!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja nie lubię błyszczyków :/
    ale przyznam, że ostatnio kusi mnie zakup czerwonego stay'a essence. ale bezbarwnym, cielistym itp mówię nie, nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jest piękny :) strasznie chciałabym dostać taki w prezencie ;) (bo na zakup pewnie bym się nie skusiła)

    OdpowiedzUsuń
  6. to niesprawiedliwe! na Twoich ustach wszystko wygląda świetnie :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah! A Ty masz niesprawiedliwie śliczne brwi!

      Usuń
  7. ładny kolor, na zdjęciu wydaje się być taki delikatny :)
    ps: kochana odebrałam twoją wiadomość e-mail, wiem że nic nie znalazłaś u mnie, ale zrobiłam dziś dokładkę, zerknij jeszcze raz jak masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale Ty masz ładne usta!!! ja lubię błyszczyki, niekoniecznie o perłowym wykońćzeniu ale przyznam że ten wyglada cudnie!!! tak mlecznie :) a zapach musi być pękny :) i podoba mi się opakowanie jest stylowe!!! nie lubię jak są za bardzo wydziwiane opakowania ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. matko, JAKI DROGI! :D
    Ale bardzo ładnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam szczerze, że podobnie jak Ty nie przepadam za perłowymi błyszczykami ten jednak do mnie przemawia :) wygląda subtelnie i kobieco! :)
    Bardzo ciekawa jestem tego zapachu, bo w przypadku błyszczyków (zaraz po nawilżeniu i kolorze) to podstawa! :)

    Pozdrawiam i zapraszam na nową notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W opakowaniu wygląda podejrzanie tandetnie. Ale na ustach wydaje się przyjemny

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba bym wolała nieco ciemniejszy odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ ten błyszczyk ma cudowne opakowanie:)a efekt na ustach daje bardzo ładny:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny kolor, ale ja rzadko błyszczyków używam, więc szkoda by mi było aż 130 zł na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za błyszczykami, ale po tej recenzji chciałabym go miec :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ślicznie wygląda, ale nie lubię perełek takich za bardzo

    OdpowiedzUsuń
  17. That looks so unbelievable good - lovely colour! Seems to be a good gloss.
    Thank you for sharing.
    XOXO
    My Bathroom Is My Castle – Beauty Blog

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładnie prezentuje się ten błyszczyk na ustach, ale ja nie przepadam za błyszczykami mimo, że go tak zachwalasz. :P
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na ustach wygląda przepięknie. Delikatny kolor i śliczny połysk.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny prezent. Zazdroszczę. Chociaż cena powala;d

    OdpowiedzUsuń
  21. piękny kolor, bardzo subtelny. miałam bardzo podobny błyszczyk z YSL. kocham guerlain za te śliczne i wysmakowane opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  22. Naprawdę śliczny... Kupiłabym sobie taki, gdyby nie... cena ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam kolor amethyst pearl i kocham strasznie. Twój kolor też bardzo mi się podoba, kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  24. przepiękny jest ten kolor! gdybym nie była nieustowa, pognałabym do sklepu go kupić, bo jest absolutnie w moim kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  25. kolor świetny, chociaż cena już niekoniecznie. ; DD

    OdpowiedzUsuń
  26. Noooo zdecydowanie są powody do mruczenia!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak dla mnie troche za delikatny koloe, ale wyglada fajnie :)
    Ps. Zostalas otagowana http://bycpiekna24.blogspot.com/2012/04/2-tagi-od-ejndzel.html

    OdpowiedzUsuń
  28. Na ustach prezentuje się super! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny, nie przepadam za błyszczykami ale ten robi wrażenie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo moj kolor:) przepieknie wyglada na ustach!

    OdpowiedzUsuń
  31. Musi mieć piękny zapach. Uwielbiam wanilię:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Cena ;p Nie , ale podziękuję ;p

    OdpowiedzUsuń
  33. ładnie wygląda ten błyszczyk na ustach :) choć ja osobiście nie używam błyszczyków :D

    OdpowiedzUsuń
  34. sliczny... taki badzo moj ten kolor, chyba sobie zapisze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.