Wielka rehabilitacja, czyli parę słów o zawartości styczniowego Kissboxa

wtorek, 17 stycznia 2012

UWAGA!
Nie chcę psuć niespodzianki tym osobom, które jeszcze nie odpakowały swojego pudełka, dlatego proszę, zastanówcie się, zanim przewiniecie post w dół :)

Do tego, że debiut Kissboxa nie należał do udanych nie trzeba nikogo przekonywać. Po otrzymaniu pierwszego pudełka część subskrybentek zrezygnowała z dalszego zamawiania. Ja znalazłam się w grupie nielicznych optymistek, które niezrażone początkowymi niepowodzeniami postanowiły dać Kissboxowi drugą szansę. Przed paroma chwilami kurier zostawił przesyłkę z drugim, de iure grudniowym, a de facto styczniowym pudełkiem. Odpakowałam i.... woooow! :)
Zacznę od tego, że styczniowe pudełko zawiera pięć produktów (a nie jak za pierwszym razem - cztery), z czego aż trzy to pełnowymiarowe kosmetyki! Oto, co trafiło w moje ręce:
1. (pełnowymiarowy produktMineralcare, Spa Serene Aloe Vera - intensywnie nawilżający i kojący żel o natychmiastowym działaniu, stworzony na bazie ekstraktu z liści aloesu. Nie zawiera parabenów. Przeznaczony do wszystkich rodzajów skóry. Tuba zawiera aż 125 ml produktu i warta jest 29 zł.
2. (pełnowymiarowy produktNesti Dante, Il frutteto - mydło na bazie naturalnych składników produkowane we Włoszech. Zapach, który dostałam to połączenie czerwonych winogron i jagód. Pachnie obłędnie!!! Kostka jest bardzo duża, bo zawiera aż 250 g. Jej standardowa cena to 20 zł.
3. (pełnowymiarowy produktCarmex, Strawberry - kultowy balsam do ust w tubce o zapachu truskawek. Posiadam już wersję wiśniową. Carmex lubię i stosuję, choć niekoniecznie zimą. Niemniej, kolejna tubka na pewno się nie zmarnuje i z chęcią zużyję ją latem. Pełnowymiarowe opakowanie zawiera 10 g produktu i kosztuje 8 zł.
4. (próbki) John Masters Organic - zestaw próbek:
- Czerwona Pomarańcza & Wanilia - balsam do ciała
- Cynk & Szałwia - szampon do włosów normalnych
- Cytrus & Gorzka Pomarańcza - odżywka do włosów
- Czerwona Pomarańcza & Wanilia - żel pod prysznic
Każda z czterech próbek zawiera sporo, bo aż 10 ml produktu. Ogromnie cieszę się z możliwości testowania kosmetyków JMO, tym bardziej, że wiele dobrego przeczytałam o nich w sieci. 
5. (próbka) Fridge, Maska pomarańczowa do twarzy - dopełnienie pomarańczowej pielęgnacji z marką Fridge. Z peelingu byłam całkiem zadowolona, więc myślę, że maska również sprawdzi się w przypadku mojej suchej cery. Kosmetyk znajduje się w małym pojemniczku. Podejrzewam, że podobnie jak w przypadku peelingu, maseczkę czym prędzej należy wrzucić do lodówki.  
Co sądzicie o styczniowym Kissboxie? Ja jestem zachwycona! Cena pełnowymiarowych kosmetyków, które znalazłam w pudełku (nie licząc próbek) to aż 57 zł, podczas gdy całkowity koszt Kissboxa wynosi 25 zł. Najwyraźniej firma wzięła sobie do serca krytyczne uwagi subskrybentek. Jeśli Kissbox utrzyma standard pudełka z tego miesiąca w przypadku przyszłych wysyłek - z powodzeniem wykupię prenumeratę roczną. A tymczasem zabieram się do testowania! :) 

Podobne wpisy

38 komentarze

  1. Tym razem się postarali - poprzedni box to była jakaś pomyłka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem tego żelu, bardzo bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Kochana, ja też! Lubię takie nawilżające wynalazki. Myślę, że żel (zwłaszcza schłodzony w lodówce) sprawdzi się genialnie na wszelkie oparzenia słoneczne. Na pewno przygotuję recenzję.

      Usuń
  3. No to teraz żałuję, że się nie skusiłam... Ale pierwsze pudełko mnie zniechęciło :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Tym razem ciekawe kosmetyki przesłali.

    OdpowiedzUsuń
  5. no tym razem to się postarali ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba na kolejnego będę polować :D

    OdpowiedzUsuń
  7. przyznam, że się postarali duużo bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też jestem pod mega wrażeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie, super produkty dostałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. faktycznie, tym razem super zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dużo lepszy ten kiss box.. może przy kolejnym się zastanowię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. oooo, bardzo przyjemna zawartość :) ciekawa jestem tego żelu i mydełka

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ciągle czekam na swój, miałam nie zaglądać, ale się nie powstrzymałam i... WOW;) carmex mam na wykończeniu, a ostatnio wielka fazę na produkty z aloesem... Właśnie sobie kupiłam zel do mycia twarzy a tu takie uzupełnienie;) Już nie mogę się doczekać;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja się zagapiłam z drugim kisskiem i myślałam, że dostanę wścieklizny jak się przypadkiem okaże megawypasem na podobieństwo Glam Boxa, na moje szczęście nie okazało się :D
    ale fakt - postarali się!

    OdpowiedzUsuń
  15. Coraz lepsza zawartość. Kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta zawartość mnie bardziej zachwyciła. Chyba skuszę się na kolejne pudełko ; D

    OdpowiedzUsuń
  17. A mogłabyś mi powiedzieć o co dokładniej chodzi z tym KissBoxem? ;)Bo wcześniej o tym nawet nie słyszałam a teraz coraz więcej dziewczyn ma to za swoich blogach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Idea jest prosta - za cenę 20 zł miesięcznie subskrybujesz pudełeczko-niespodziankę. Zawiera ono 4-5 produktów o różnej pojemności (próbki lub produkty pełnowymiarowe) i różnych marek. Dzięki temu masz okazję przetestować mało znane/nowe/kultowe/naturalne kosmetyki :) Więcej informacji znajdziesz na stronie www.kissbox.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny blog! Ciekawe kosmetyczne posty czyli to co najbardziej lubię czytać. Zapraszam Cię na mojego bloga
    http://kosmetyki4you.blogspot.com/
    Prowadzę go od niedawna, ale w przyszłości zobaczysz tam wiele ciekawych postów. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No, gdyby cały czas robili takie KissBoxy jak za pierwszym razem to nie mieli by wzięcia... Świetna zawartośc ;) Też mam tego Carmexa :))

    OdpowiedzUsuń
  21. O kurczę, zaszaleli. Nie bawię się w takie rzeczy. :p Jenyyy! Nie mogę doczekać się paczuszki! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Tym razem się postarali, ciekawe, czy ta dobra passa będzie trwać...

    OdpowiedzUsuń
  23. Odmiana. Chyba czytają blogi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie w boxie troszkę inaczej:) ale też super wszystko jest:) a wyczaiłam że mydełka są dwa tylko zapakowane w jeden papierek:) Pozdrawiam Mag

    OdpowiedzUsuń
  25. kissbox . . . ciekawe :)
    Niecierpku miałaś szczęście jeśli chodzi o frydgeByYdge - to marzenie każdej ekomaniaczki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. no wreszcie bo tak to jakas masakra byla w poprzednim pudelku

    OdpowiedzUsuń
  27. Nonono, w takim razie czekam na recenzję tego pierwszego żelu bo Carmex chyba na każdym blogu, na którym się pojawi, zbiera same pochwały :P

    OdpowiedzUsuń
  28. super kosmetyki, lepsze niż poprzednio

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.