Revlon Colorburst Lipstick - Pink Sugar

środa, 18 stycznia 2012

W mojej ostatniej notce zakupowej (klik) Waszą uwagę zwróciła pomadka marki Revlon w słodkim, cukierkowym odcieniu różu. Od momentu zakupu szminka nie schodzi z moich ust. Poznałyśmy się na tyle dobrze, że z powodzeniem mogę opowiedzieć Wam o jej zaletach i... zaletach :)
Szminka znajduje się w zgrabnym, czarnym, pikowanym opakowaniu. Całość prezentuje się bardzo estetycznie, ale również funkcjonalnie. Etui ładnie się zamyka, nie otwiera się samoistnie, nie pęka nawet przy upadku z wysokości. Pomadka wykręca się bez trudu a sztyft jest dobrze osadzony. 
Kolor, który wybrałam to Pink Sugar (nr 006). Mam w swojej kolekcji sporo szminek w jasnym, mleczno-różowym kolorze, ale z różnych względów żadna do końca mi nie odpowiada. Odcień pomadki Revlon określiłabym jako róż-w-sam-raz :) Szminka ma idealnie naturalny, bardzo dziewczęcy i delikatny kolor. Doskonale nadaje się do dziennego, raczej neutralnego makijażu, ale sprawdzi się również jako subtelne dopełnienie zdecydowanego, wieczorowego smoky eyes. Myślę, że odcień przypadnie do gustu zwłaszcza posiadaczkom cer bardzo jasnych, takich jak moja. Różowe, lekko błyszczące usta, czarna maskara i odrobina różu - to mój przepis na niezawodny, dzienny, a przy tym szybki makijaż :)
Zdjęcia tego nie oddają, ale pomadka zawiera sporą ilość srebrnych drobinek. Nie jestem szczególną miłośniczką brokatu w kosmetykach kolorowych i o wiele bardziej życzyłabym sobie wersji Pink Sugar bez dodatku błyskotek. Niestety, Revlon nie wypuścił na rynek szminki w takim właśnie kolorze w wersji bezdrobinkowej, więc ostatecznie zmuszona jestem pogodzić się z ich obecnością. Brokat nie wygląda szczególnie dobrze w samym sztyfcie, ale po nałożeniu na usta staje się nieco mniej widoczny. Całe szczęście, nie migruje po twarzy i ściera się raczej równomiernie. 
Sugar Pink, w zależności od intensywności aplikacji, pozostawia na ustach albo półprzejrzystą, błyszczącą warstewkę, albo mleczno-różowo-brzoskwiniowy, lecz nadal delikatny, kolor. Niebywałą zaletą produktu jest to, że można nakładać go bez lusterka, zupełnie jak sztyft ochronny. Efekt niczym nie odbiega od starannej, lusterkowej aplikacji :)
Pomadka nosi się bardzo dobrze. Nie warzy się na ustach, nie zbiera w kącikach, nie tworzy nieestetycznych smug. Trwałość określiłabym jako standardową - pomadka zjada się równomiernie, ale bez picia i jedzenia z powodzeniem przetrwa kilka godzin. Nie wysusza skóry, i, co dość oczywiste - nie nawilża jej. Na moich ustach zachowuje się neutralnie, ale dla pewności, pod pomadkę kładę cienką warstwę balsamu intensywnie nawilżającego (który z przyjemnością opiszę w jutrzejszym poście). 
Szmince Revlonu nie mam absolutnie nic do zarzucenia. Bardzo ją polubiłam - za dyskretny, naturalny kolor i apetyczny błysk z jakim nosi się na moich ustach :) Z przyjemnością przetestuję inne odcienie, zwłaszcza, że pomadki Revlon z linii Colorburst posiadają bardzo dobrą opinię znakomitej większości użytkowniczek portalu Wizaż (klik). Przyłączam się do ich entuzjazmu, a Was zachęcam do przetestowania działania szminki na własnej skórze :)

- pojemność: 3,7 g
- cena: 15-20 zł
- dostępność: drogerie internetowe, eBay, Allegro
Nie muszę chyba dodawać, że pomadka nie przetrwała kontaktu z apetyczną, obłędnie czekoladową babeczką. Dla wyjaśnienia: babeczka służyła mi do oceny trwałości szminek na ustach i nie miała nic wspólnego z napadem słodyczowego głodu :) 

Taaa... :)

Podobne wpisy

39 komentarze

  1. świetny kolor. chcę taka babeczkę <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm kolejna fajna pomadko/szminka, akurat wtedy gdy moja się kończy :))

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny kolor ;) boska babeczka :))

    OdpowiedzUsuń
  4. zarówno szminka jaki babeczka wyglądają przepięknie:) na ustach kolor pomadki jest cudny. Aż mi się zachciało mieć taką szminkę, mimo, że nie maluję ust:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kolor pomadki. Chyba kupiłabym ją nawet ze względu na opakowanie :P a babeczka do zjedzenia mniam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha! ;D Bardzo sprytnie wybrnęłaś z motywem zjedzenia tej babeczki. ;D
    Szmineczka śliczna. ;);)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna.
    A babeczka, mmm :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolor, w moich oczach pojawił się błysk pożądania. :D Koniecznie napisz do mnie maila, co u Ciebie słychać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoleniowa babeczka...hmmm mam szkoleniowy sernik, szkoleniowa pomidorową na obiad...a na kolację szkoleniowego pomidora z mozarella:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, widzę że obie dobrze wiemy, że szkolenie to podstawa :)

      Usuń
  10. Pomadka brzmi zachęcająco, ale ta babeczka... Mmmmm..

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ma fajne opakowanie i kolorek też jest ładne:))
    Coś mi się wydaje że zaburzę dzisiaj swoją dietę narobiłaś mi smaka tą babeczką:DD

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne opakowanie, śliczny kolor. Ale mam wrażenie, że włazi w zmarszczki

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie się ta pomadka prezentuje, a ta babeczka mmm.. wygląda pysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda prześlicznie - i na ustach i w opakowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda bardziej smakowicie niż to ciacho :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to jesteś w zdecydowanej mniejszości, bo większość zapewne wybrałaby babeczkę :)

      Usuń
  17. mjami mjami - i ciacho i kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. piekny kolor i chyba nawet brokat bym przeżyła, bo odcień cudny :))) a babeczk amniaaam;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Sama nie wiem czy mam większą ochotę na tą babeczkę czy na szminkę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak tanio ją kupiłaś? ja najtaniej za 30 zł widziałam ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, na Allegro są dostępne od 12 zł.

      Usuń
  21. Powiedziałabym, że kolor jest bardziej brzoskwiniowy niz rózowy, ale właśnie na cos takiego mam ostatnio ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiem na co bardziej mam ochotę: na pomadke czy babeczke. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. piekny kolor, niezwykle subtelny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama zrobiłaś tą cudną babeczkę?

    Kolor pomadki jestt sliczny

    OdpowiedzUsuń
  25. aż mi ślinka leci,a le na ciastko,a nie na szminkę:D

    OdpowiedzUsuń
  26. opakowanie jest super! i kolorek tez! a babeczka to juz nie wspomnę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Co za kolor , co za opakowanie co za..... babeczka :P Rozbroiłaś mnie tym wszystkim - teraz tylko siedzę i "pacze"- http://zryte.pl/69279

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak umiejętnie odwróciłaś moją uwagę od pomadki tą babeczką, że aż zgłodniałam. No dobrze, zdążyłam zauważyć, że ma naprawdę piękny kolor. Kusisz, oj kusisz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ale piękny post :)
    szminka i babeczka w moim tonie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wow! Piękny odcień ma ta pomadka :)

    OdpowiedzUsuń
  31. śliczny odcień i śliczne opakowanie :) całość wygląda luksusowo

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.