Yves Rocher - Hand Beauty Care, Cold Weather Balm Enriched With Shea

wtorek, 4 października 2011

Pogoda za oknem konsekwentnie przekonuje, że zima to wizja odległa i mało realna. Dodam prowokacyjnie, że to moja ulubiona pora roku. Nie tylko z powodu bajkowego krajobrazu, szronu na szybach i Gwiazdki :) W zimie uwielbiam... zimowe kosmetyki! Ostatnimi czasy, koncern Yves Rocher wprowadził do sprzedaży nową serię kosmetyków do pielęgnacji dłoni. Wśród nich znalazłam prawdziwe cudo - Balsam ochronny na zimę a masłem karite.

Nieważne, że pogoda dopisuje. Nieważne, że nie ma śniegu. Zimowe kosmetyki nawilżają najlepiej na świecie i choćby dlatego mogę ich używać na okrągło :)

Kosmetyk zamknięty jest w plastikowym słoiczku w ciepłym, żółtym kolorze. Opakowanie ogromnie mi się podoba. Jest poręczne i niewielkie. Zmieści się w każdej torebce. Ze słoiczka, w przeciwieństwie do tubek, bez trudu wydobyć można całą zawartość. Poza tym, design idealnie trafia w moje estetyczne smaki. Słowem, prześliczny gadżecik :)
Balsam ma gęstą, bogatą konsystencję. Przypomina dobrze ubity, waniliowy krem - zachowuje formę, a przy tym jest puszysty i delikatny. Kosmetyk ma roślinno-kwiatowy zapach. Nie jest to typowa woń kwiatów. Wyczuwam w nim zielone, świeże nuty i coś ciepłego. Nie wiem, co to takiego, w każdym razie całość jest naprawdę przyjemna i nienachalna. Na skórze utrzymuje się niespecjalnie długo - najpierw pachnie intensywnie, ale szybko wietrzeje pozostawiając subtelny, miękki zapach.
Oto, co obiecuje producent:

Balsam z wyciągiem z arniki o właściwościach ochronnych i odbudowującym masłem karite łagodzi i odbudowuje suchą i zniszczoną przez niską temperaturę oraz czynniki zewnętrzne skórę dłoni.

Muszę przyznać, że właściwości kremu są naprawdę imponujące! Zacznę od tego, że balsam nie pozostawia tłustego filmu. Ba, nie pozostawia żadnego filmu! Wchłania się błyskawicznie. Osobiście nie cierpię kosmetyków do pielęgnacji dłoni, które po aplikacji uparcie pozostają na skórze i tłuszczą wszystko, czego tylko dotkną. W tym przypadku nie ma o tym mowy.
Krem doskonale zmiękcza i odżywia skórę. Dłonie stają się gładkie i nawilżone. Regularne stosowanie balsamu eliminuje problem suchej, swędzącej i podrażnionej skóry. Zazwyczaj, wraz z nadejściem pierwszych jesiennych chłodów, moje dłonie zaczynają wyglądać naprawdę dramatycznie. W tym roku ten problem nie istnieje :)

Krem nakładam dwa razy dziennie - rano, przed wyjściem z domu i wieczorem, przed snem. W moim przypadku taka częstotliwość aplikacji w zupełności wystarcza. Dłonie wyglądają ślicznie. Dodam, że balsam nieźle kondycjonuje skórki wokół paznokci.
Stosowałyście? Jak się Wam podoba? Ja jestem nim zachwycona! W najbliższym czasie planuję napad na Yves Rocher celem zakupu wszystkich dostępnych sztuk :) Dla osób o skórze normalnej krem świetnie sprawdzi się zimą. W przypadku moich dłoni, będzie doskonały niezależnie od pory roku. Swoją drogą, szkoda, że większość firm kosmetycznych naprawdę bogate kremy i balsamy oferuje tylko w okresie jesienno-zimowym. Z chęcią kupowałabym je przez cały rok.

- pojemność: 50 ml
- cena: 22 zł
Wyjaśnienia wymaga, że Balsam ochronny na zimę z masłem karite nie ma nic wspólnego z cynamonem. Laseczki na zdjęciu pełnią jedynie funkcję pachnącej podpórki dla kremu :) Poza tym, przyjemnie kojarzą mi się z zimą. Przyznam szczerze, że nie przepadam za cynamonem, ale jego kształt zainspirował mnie na tyle mocno, że przez blisko kwadrans nie zdołałam oderwać od niego wzroku :) Zobaczcie same, coś pięknego:
Buziaki!

P.S. Już niedługo sezon na świeczki, olejki zapachowe i kominki! Hurra!

Podobne wpisy

7 komentarze

  1. Też lubię zimę- właśnie ze względu na te otulające zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O widzisz - właśnie tego słowa mi brakowało! Krem ma otulający zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia :) Czuję się mocno zachęcona i aż sobie wyobraziłam zapach :)) Hmmm :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda interesująco, też używam ciężkich zimowych kosmetyków przez cały rok. Nęcą mnie szybszym działaniem i cudownymi, często spożywczymi, zapachami. :)

    Przepiękne zdjęcia, uwielbiam Twoje stylizacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym sie skusiła! :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjecia piekne, gdyby tylko jeszcze był zapach cynamonu w kremie...;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.