Dior Addict Lipstick

czwartek, 20 października 2011

Uwielbiam szminki, które pozostawiają na ustach delikatną, półprzejrzystą warstwę koloru. Efekt jest naturalny i dziewczęcy. Transparentne pomadki to idealny balans pomiędzy tradycyjną szminką a błyszczykiem (za którym, z uwagi na właściwości sklejające, nie przepadam). Nic dziwnego, że gdy zobaczyłam reklamy Dior Addict Lipstick, natychmiast oszalałam na jej punkcie :)
Design szminki jest naprawdę zachwycający. Plastikowe (choć przypomina kryształ) opakowanie mieni się na wszystkie kolory tęczy. Niestety, zdjęcia nie oddają tego efektu. Nakrętka jest masywna i gruba, sama szminka mieści się w wąskim, srebrnym opakowaniu. Całość wykonana jest bardzo solidnie - pomadkę z powodzeniem można nosić w torebce bez obawy o samoistne otwarcie.
Odcień, który wybrałam to Basic (Nr 253). Kolor to połączenie różu z minimalną domieszką czerwieni. Pomadka zawiera mnóstwo maleńkich, perłowych drobinek. Basic idealnie nadaje się do dziennego makijażu, chociaż w roli  naturalnego dopełnienia do wieczorowego smokey eyes sprawdzi się równie dobrze.
Pomadka nosi się rewelacyjnie! Dzięki kremowej, ale równocześnie lekkiej konsystencji, aplikacja nie sprawia najmniejszych problemów. Półprzejrzysta formuła ma dodatkową zaletę - można malować usta bez użycia lusterka :) Efekt bardzo mi odpowiada - podkreślone, błyszczące usta pokryte delikatnym, transparentnym, apetycznym kolorem. 
Trwałość pomadki jest całkiem przyzwoita. Bez jedzenia i picia wytrzymuje na moich ustach do czterech godzin. Ścieranie jest stopniowe, więc nie ma obaw o nieestetyczne smugi czy plamy. Szminka nie zbiera się w załamaniach, nie podkreśla suchych skórek (całe szczęście, bo moje usta są ostatnio w kiepskim stanie, czego, mam nadzieję, nie widać na zdjęciach). Niestety, moje usta maja tendencję do nadmiernego wysuszania, więc Dior Addict Lipstick noszony nałogowo nieco pogłębia stan wysuszenia. Warstwa porządnego nawilżacza (polecam masełko miodowe Nuxe - klik-kilk) na pewno ochroni skórę ust przed wysuszeniem.
Muszę przyznać, że bardzo polubiłam Dior Addict Lipstick. Podoba mi się w niej dosłownie wszystko - prześliczne opakowanie (choć spotkałam się z głosami, że jest kiczowate i przesłodzone), piękny odcień pomadki i w końcu naturalny efekt na ustach. Pewnie pomyślicie, że trochę spóźniłam się z recenzją, bo przecież lato już minęło, a kosmetyki tego typu najlepiej prezentują się w słońcu. To prawda, ale muszę przyznać, że efekt rozświetlonych, błyszczących ust sprawdza się równie dobrze w deszczowej aurze. O pomadce przypomniałam sobie niedawno, szukając w swoich zbiorach szminki, które ładnie skomponuje się z moim różowym różem z Clarins (klik-klik). Myślę, że wyglądają razem całkiem nieźle :)
Co myślicie o Dior Addict Lipstick? Znacie? Lubicie? Używacie? Czekam na Wasze opinie :) Muszę przyznać, że gdyby nie manko w kasie, chętnie skusiłabym się na inne kolory. Baaaardzo podoba mi się odcień Urban (Nr 178) - połączenie różu, beżu i złotych drobinek.
Buziaki!

Podobne wpisy

30 komentarze

  1. Uwielbiam to opakowanie. A kolor na ustach jest bajeczny.

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczna szminka, cudny kolor, a cena pewnie kosmiczna co?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wera, ja swoją dostałam kilka miesięcy temu w prezencie. Patrzę właśnie na stronę drogerii Douglas, tam kosztuje 125 zł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zachęciłaś, ale cena... Może kiedyś, w nagrodę. Jak napiszę licencjat ^^"

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo łądnie na ustach wyglada :) sliczny kolor

    OdpowiedzUsuń
  6. Na ustach wyglada przepieknie! :) Kocham Twojego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Malowana Lala - no to od dziś masz motywację :)
    KOSMETASIA - bardzo dziękuję :) :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolor - super wygląda na ustach :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Wera, w takim razie jestem pełna podziwu! :)
    Cena niestety jest wysoka. Dla posiadaczy karty stałego klienta w Douglas raz na jakiś czas uruchamiany jest rabat -40 zł od kwoty zakupu. Wtedy wydatek boli trochę mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jej piękny kolor, tylko szkoda, że są takie drogie.

    OdpowiedzUsuń
  11. piękny kolorek :) szkoda, że taka droga, bo bym się pewnie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny kolor, Dior ma bardzo ładne opakowania, ale niestety ceny kolosalne.

    OdpowiedzUsuń
  13. kolor ślicznie wyglada na twoich ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna! Cudownie wygląda na ustach. Tylko szkoda, że mnie na nią nie stać :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolorek genialny ;D Ogólnie wydaje się być ideałem ;) Tylko ta cena.. kosmiczna.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny kolor, niestety totalnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. opakowanie jest dosłownie przepiękne!!! odcień szminki też jest wspaniały :) zamarzyła mnie sie

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt na ustach - bardzo, bardzo fajny, opakowanie - jestem na nie, w ogóle mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny kolor, cudowne opakowanie - niestety nie na moją kieszeń. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niecierpek wiesz, że uwielbiam Twojego bloga. Dzisiaj miałam taką sytuację, że nie miałam neta. Tzn był, ale żadna strona się nie chciała załadować. Jednak zgadnij, która stronka chodziła normalnie? Oczywiście twój blog :D
    Co do szminki- osobiście nie lubię takiego efektu. Za to same zdjęcia pokazujące jej wygląd wodzą na pokuszenie :P

    OdpowiedzUsuń
  21. kusisz:) bardzo lubię takie pomadki a ta jeszcze tak ładnie wygląda:) ehhh Pozdrawiam Mag

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jestem raczej zwolenniczka mocno napigmentoanych szminek i delikatnych błyszczykow ale ta wyglada na ustach FENOMENALNIE :D

    OdpowiedzUsuń
  23. baaaaaaaaaardzo podoba mi sie na ustach!

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię te szminki choć ich cena może przerazić :/ Dlatego też ostatnio całkowicie zrezygnowałam z kolorowych pomadek i używam tylko tych ochronnych. Dzięki temu mój portfel stał się trochę grubszy :P
    Buziaki,
    N.

    OdpowiedzUsuń
  25. kolor cudo, ale cena przyprawia o zawrót głowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. zazdroszczę tej pomadki, wygląda bajecznie :)) !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.