Clarins: Blush Prodige - Lovely Rose

poniedziałek, 17 października 2011

Przez całe lato do podkreślenia kości policzkowych używałam brązująco-rozświetlających kuleczek firmy Sensique. W okresie jesienno-zimowym taki look przestał mi odpowiadać. Długo szukałam różu odpowiedniego do odcienia mojej skóry. Chciałam czegoś delikatnego i naturalnego. I znalazłam. Blush Prodige marki Clarins.
Muszę przyznać, że zwracam dużą uwagę na opakowanie kosmetyków. Niby nie ma to nic wspólnego z działaniem samych produktów, jednak cieszy oko i często przesądza o decyzji kupna. Opakowanie różu Clarins jest absolutnie zachwycające. Kosmetyk zapakowany jest w intensywnie czerwony, błyszczący kartonik.
W środku kryje się aksamitne, czerwone etui na róż. Takie rozwiązanie posiada w swojej ofercie również marka Chanel (czarne, aksamitne etui z logo firmy)
Sam róż znajduje się w eleganckim, metalowym (choć może to tylko porządny plastik) pudełeczku. Opakowanie otwiera się bez problemu. Zamknięcie jest szczelne, więc róż bez obaw można wrzucić do torebki. Oprócz gustownego designu, opakowanie ma dodatkową zaletę - wierzch pudełeczka pełni rolę lusterka, z pomocą którego nakładanie różu "w terenie" staje się naprawdę proste :) 
Kolor, który wybrałam to Lovely Rose (Nr 01) - najjaśniejszy odcień całej kolekcji. Kosmetyk ma delikatny, mleczno-różowy kolor. Przypuszczam, że dla większości dziewczyn okaże się zbyt jasny, ale dla osób o bardzo bardzo jasnej karnacji będzie doskonały. Jeśli róż Essence z LE Return to Paradise (ten w niebieskim pudełeczku naśladujący nieco estetykę marki Benefit) odpowiada Wam kolorystycznie, z powodzeniem mogę polecić Lovely Rose Clarins. Jeśli jednak róż Essence traktujecie jako puder rozświetlający, nie inwestujcie w Blush Prodige - będziecie zawiedzione zbyt jasnym kolorem. Wtedy polecam Wam ciemniejsze kolory (w ofercie Clarins jest ich aż sześć) 
Kosmetyk zabezpieczony jest dodatkową plastikową nakładką ochronną
Do różu dołączony jest pędzelek. Do jakości włosia nie mam zarzutów, jednak z uwagi na male gabaryty, wolę używać standardowego pędzla do nakładania różu. Aplikacja kosmetyku nie sprawia żadnych problemów. Róż posiada delikatny odcień, co mnie bardzo odpowiada. Wiele razy zdarzyło mi się, zamiast naturalnego rumieńca, osiągnąć efekt jaskrawych plam. Tutaj takiego ryzyka nie ma. Nawet mało wprawne osoby bez trudu zaaplikują róż. Efekt jest bardzo naturalny, nienachalny, słowem - śliczny.
Róż nałożony rano z powodzeniem wytrzymuje na skórze cały dzień. Niestety nie wiem, jak sprawuje się na tłustej skórze. Na mojej, suchej, świetnie daje radę. 
Swatch niestety nie oddaje uroku różu. Gdy tylko poprawi się oświetlenie, poprawię zdjęcia.
Co sądzicie o Blush Prodige? Mnie bardzo przypadł do gustu. Myślę, że świetnie sprawdzi się w sezonie zimowym, na lato byłby pewnie mało wyrazisty. Polecam, zwłaszcza tym osobom, które z uwagi na bardzo jasny odcień skóry źle czują się w standardowych, z reguły mocno napigmentowanych kolorach. 

- pojemność: 7,5 g
- cena: około 130 zł
 Buziaki!

Podobne wpisy

16 komentarze

  1. Śliczny kolor ma ten róż. I piękne pudełko :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Róż marzenie. Śliczne opakowanie, jak i kolor. Mnie osobiście nie przekonuje tylko cena. Znasz jakiś tańszy odpowiednik? Albo polecasz jakiś róż z innej półki cenowej?

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne opakowanie ;) Odcień też może być ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. samo opakowanie bardzo ekskluzywne! strasznie mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mallene, niestety nie czuję się mocna w kwestii róży. Wcześniej stosowałam róż z Essence, nie był zły, mogę go polecić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj lubię ja takie cacuszka, lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. opakowanie robi niesamowite wrażenie, ale cena nie dla mnie, wrodzone skąpstwo nie pozwoliłoby mi tyle wydać na róż ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kurcze opakowanie naprawdę ładne:) muszę się mu przyjrzeć kiedyś na żywo:) pozdrawiam Mag

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękny kolor i opakowanie mimo prostoty ociekające luksusem ;) niestety cena dla mnie troszkę przy duża...

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podobają mi się ich kosmetyki-mają bardzo ładne, solidne opakowania.Mam podkład-świetnie się spisuje:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.