Sleek - Pout Polish Tinted Lip Conditioner SPF 15 - Powder Pink

środa, 28 września 2011

Moja miłość do barwionych balsamów Sleek nie ustaje.Wydaje mi się nawet, że jest coraz większa :) Nie miałam najmniejszych szans wobec wszechogarniającej potrzeby posiadania reszty kolorów. Pewnie znacie to uczucie, gdy pomimo usilnych starań nie jesteście w stanie wyperswadować sobie pomysłu zakupu kolejnych mniej lub bardziej niepotrzebnych kosmetyków. W moim przypadku tak własnie było. Na swoją obronę dodam, że walczyłam ze sobą parę dobrych minut! Schemat jest zawsze ten sam: P-P-K.

Próbowałam. Poległam. Kupiłam... :)
Mój nowy nabytek to Powder Pink (nr 942). Fenomenalnie różowy róż! Co ja tu będę pisać, zobaczcie same:
Moje zdanie w kwestii właściwości balsamu jest dokładnie takie samo jak w przypadku recenzowanego wcześniej koloru Bare Minimum (klik-klik-klik). Jedyna, dość zauważalna różnica dotyczy kwestii pigmentacji. O ile Bare Minimum nadawał ustom przejrzysty, delikatny kolor nude, o tyle Powder Pink barwi na całego! Naprawdę cienka warstwa w zupełności wystarczy do pokrycia całych ust intensywnie różowym kolorem. Balsam mocno wnika z skórę - i to nie tylko ust :) Z palców udało mi się go zmyć dopiero płynem micelarnym - wodą z mydłem nie ma nawet co próbować.

Z uwagi na fenomenalna pigmentację, zalecam oszczędną aplikację. W związku z tym, właściwości nawilżająco-odżywcze balsamu nie są tak spektakularne jak w przypadku odcienia Bare Minimum, ale mimo to po zastosowaniu usta pozostają gładkie i wypielęgnowane. Balsam sam w sobie jest bezdrobinkowy, ale spokojna głowa - pięknie łączy się z błyszczykami :)

Poniżej kilka zdjęć - najpierw moje usta w wersji saute a zaraz później z balsamem Sleek:
Pisanie bloga ma tę właściwość, że recenzując dla Was kosmetyki, w większości przypadków sama ulegam pokusie posiadania innych wersji kolorystycznych. A skoro już je kupuję, warto napisać recenzję.. Chwilę później okazuje się, że jest jeszcze kilka innych równie pięknych odcieni, które skądinąd muszę mieć... 

Sleek ma w swojej kolekcji 12 kolorów. Mam dopiero dwa i apetyt na więcej. A Wy?

:)

Podobne wpisy

10 komentarze

  1. Całkiem fajne krycie, myślałam, że w ogóle nie będzie go widać.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie korzystałam z balsamów Sleek, ale twoja recenzja zachęciła mnie do kupna :) ten kolor ślicznie wygląda na Twoich ustach

    OdpowiedzUsuń
  3. piekny kolorek! a gdzie mozna kupic ich kosmetyki ?

    OdpowiedzUsuń
  4. axxxasworld - ja swoje kupiłam na allegro.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor fenomenalny;]
    chyba zaraz zacznę buszować na allegro :D:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie prezentuje się na ustach - gdzie go kupiłaś i za ile ??

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda ślicznie na ustach!

    OdpowiedzUsuń
  8. PureMorning - kupiłam go na allegro, kosztował około 25 zł.

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczna fotka ust.piekny kolor:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.