Powitanie :)

czwartek, 25 sierpnia 2011

Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, jedno jest pewne - chodzi o facetów :) Po moim ostatnim, ponad godzinnym monologu na temat zawodu, jaki doznałam w związku z najnowszym tuszem Maybelline, mój Maruda, z miną człowieka u kresu wytrzymałości, poczynił takie oto wyznanie:

"Wymiękam."

Po czym tonem, w którym wyczuwalne było błaganie dodał:

"Zrób sobie bloga..."

Spieszę donieść, że właśnie zrobiłam! Nie tylko dlatego, żeby odciążyć mojego wykończonego Mężczyznę. Także dla siebie, bo zawsze chciałam, a nigdy nie mogłam się do tego zabrać.

Biorąc sprawę na logikę (zwłaszcza kobiecą), najlepiej się mówi (i pisze) o rzeczach najlepszych.
A że najlepsze są kosmetyki (no, może z wyjątkiem tego trefnego tuszu), będzie to blog kosmetyczny.

A Marudę biorę na przetrzymanie. Jeszcze zapragnie moich niekończących się opowieści! :) 

Podobne wpisy

3 komentarze

  1. I świetnie że tak się stało, bo blog jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lepszego pomysłu nie mógł Ci podsunąć :) Czytam Cię od dawna, ale sama dopiero teraz założyłam bloga z koleżanką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.